Londyńska Chelsea przerwała serię 16 meczów bez porażki Liverpoolu. The Blues wygrali na Anfield Road 2:0 i zbliżyli się do zespołu prowadzonego przez Brendana Rodgersa na dwa punkty. Tym samym sprawa mistrzostwa Anglii wciąż jest nierozstrzygnięta!
Jose Mourinho, tak jak zapowiadał, postawił na zawodników, którzy nie zawsze mają zagwarantowane miejsce w składzie. Wystarczy wspomnieć, że parę stoperów z Branislavem Ivanoviciem stworzył 20-letni Tomas Kalas, dla którego był to debiut w Premier League.
Mimo że w zespole Chelsea szanse dostało kilku dublerów, to jednak znakomicie wywiązali się z założeń taktycznych nakreślonych przez portugalskiego szkoleniowca. Londyńczycy zagrali w swoim stylu – pragmatycznie w defensywie, licząc na błąd rywala. Piękno futbolu? To w ogóle nie interesuje Mourinho, dla którego ważne są tylko wyniki. I o to w tej zabawie chodzi.
The Reds od początku próbowali szaleńczo atakować, ale próbowali – to najwłaściwsze słowo, żeby oddać to co działo się w Liverpoolu. Chelsea natomiast czyhała na potknięcie Liverpoolu i doczekała się – dosłownie – w doliczonym czasie pierwszej połowy. Steven Gerard źle przyjął piłkę, później się poślizgnął, co wykorzystał Demba Ba, który samotnie popędził w kierunku bramki i pokonał Simona Mignoleta.
Druga część spotkania to dalej nieudane próby gospodarzy. Najbliżej celu był Joe Allen. Walijczyk w 59. minucie bardzo ładnie uderzył z powietrza, ale jeszcze lepszą paradą popisał się Marc Schwarzer. W samej końcówce Liverpool rzucił się do ataku i nadział się na kontratak gości. Dwóch rezerwowych miało przed sobą tylko Mignoleta – Fernando Torres zagrał do Williana, a ten dopełnił formalności
Ten rezultat sprawia, że końcówka sezonu w Anglii będzie bardzo ciekawa. The Blues tracą do LFC już tylko dwa punkty, a sześć oczek mniej i dwa zaległe spotkania do rozegrania ma Manchester City.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.