Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu Chorzów ma nie lada orzech do zgryzienia. Wszystko z powodu problemów zdrowotnych kluczowych piłkarzy jego zespołu. Przeciwko Lechii Gdańsk mogą nie zagrać Marek Szyndrowski, Paweł Abbott i Matko Perdijić.
Opiekun „Niebieskich” nie ukrywał, że problemy kadrowe spędzają mu sen z powiek. – Mam nadzieję że do tego czasu uporamy się z problemami zdrowotnymi – powiedział. – Marek Szyndrowski ma krwiak na udzie. Gdyby ten zawodnik nie mógł zagrać w Gdańsku, byłoby to spore osłabienie dla drużyny. Paweł Abbott i Matko Perdijić zmagali się z grypą żołądkową. Mam nadzieję, ze nikt nie dołączy do tego grona i przed kolejnym meczem wszyscy będą w pełni sił – dodał.
Fornalik nie ma wątpliwości, że nawet w najmocniejszym zestawieniu, jego drużynę czeka w Gdańsku bardzo ciężka przeprawa. – Nie zapominajmy, że Lechia to drużyna, która ma spory potencjał i jej aktualna pozycja w tabeli nie jest adekwatna do jej możliwości – wyznał.
– Niewykluczone, że przyjście nowego trenera sprawi, że Lechia zacznie po prostu lepiej grać. My jak zwykle skoncentrujemy się na tym, aby jak najlepiej zaprezentować się w Gdańsku i przywieźć do Chorzowa trzy punkty – zakończył trener Ruchu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.