Juventus
odniósł już dziesiąte w tym sezonie zwycięstwo w Serie A.
Niedzielna wygrana nad Chievo Werona nie przyszła jednak Starej
Damie z łatwością. Mistrzowie Włoch męczyli się w wyjazdowym
starciu z niżej notowanym rywalem, by ostatecznie triumfować 2:1.
Gianluigi Buffon i jego koledzy musieli się mocno napracować, aby wygrać z Chievo Werona (foto: Ł. Skwiot)
Wszystkie
gole niedzielnych zawodów rozgrywanych na Stadio Marc’Antonio
Bentegodi padły dopiero w drugiej połowie. Jako pierwsi piłkę do
bramki rywala skierowali goście: w 53. minucie gry Mario Mandżukić
znalazł się w świetnej sytuacji w polu karnym po podaniu od Juan
Cuadrado i nie zmarnował okazji, pokonując bramkarza Chievo płaskim
strzałem.
Gospodarze
nie podłamali się po straconym golu i dość szybko zdołali
odrobić straty. W 65. minucie Stephan Lichtsteiner sfaulował w polu
karnym wychodzącego na czystą pozycję zawodnika drużyny
gospodarzy, a sędzia bez wahania podyktował w tej sytuacji
jedenastkę. Do piłki podszedł doświadczony napastnik Sergio
Pellissier i bardzo pewnym uderzeniem zmusił Gianluigiego Buffona do
kapitulacji.
W
Weronie pachniało niespodzianką, ale ostatecznie trzy punkty
pojechały do Turynu. Stało się tak za sprawą Miralema Pjanicia,
który na kwadrans przed końcem spotkania zapewnił swojej drużynie
wygraną pięknym strzałem z rzutu wolnego.
Dzięki
zwycięstwu nad Chievo ekipa Juventusu umocniła się na pozycji
lidera tabeli Serie A. Mistrzowie Włoch mają w tej chwili pięć
punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji Milanem.