Piątek na boiskach PKO BP Ekstraklasy zwieńczy rywalizacja Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Gospodarze stoją przed szansą na zajęcie miejsca na podium tabeli.
Runjaić spodziewa się trudnego i twardego meczu. (fot. Marcin Szymczyk/400mm.pl)
Przed startem szóstej kolejki warszawianie zajmują pozycję numer cztery. Druga Stal Mielec i trzecia Pogoń Szczecin mają jednak tyle samo punktów, co oni. Wyżej plasują się tylko dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu. Do ich wyprzedzenia Legii wystarczy dziś remis.
Podopieczni Kosty Runjaicia nie zadowolą się jednak brakiem pełnej puli. Celują w zwycięstwo, który przynajmniej na kilkanaście godzin pozwoliłoby im zrównać się pod względem liczby oczek z liderem, którym jest Wisła Płock. Łatwo jednak nie będzie, co podczas konferencji prasowej zapowiadał szkoleniowiec ekipy ze stolicy.
– Mam nadzieję, że poniesie nas wsparcie z trybun. Musimy kontrolować grę przez 90 minut. Górnik w ostatnim meczu nie pokazał pełni umiejętności, ale wcześniej wygrał dwa spotkania. Spodziewam się trudnego i twardego meczu – powiedział Runjaić.
W minionym sezonie przy Łazienkowskiej Legia pokonała Górnik wynikiem 5:3. Jak będzie tym razem?
Odpowiedź poznamy wieczorem. Pierwszy gwizdek arbitra zaplanowano na godzinę 20:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.