Dla Manchesteru United niedzielny hit ligi angielskiej miał kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu obecnego sezonu. Czerwone Diabły były blisko zwycięstwa, ale mecz zakończył się ostatecznie remisem.
Przed dzisiejszym meczem Manchester United zajmował szóste miejsce w tabeli ligi angielskiej. Zespół prowadzony przez Jose Mourinho tracił osiem punktów do lidera – Liverpoolu – oraz sześć „oczek” do czwartego w stawce Arsenalu Londyn. Stawka spotkania, oprócz oczywiście olbrzymiego prestiżu, była zatem ogromna.
Manchester United w obecnym sezonie gra w kratkę, ale do dzisiejszego meczu przystępował po pewnym zwycięstwie nad Swansea City. Z kolei Arsenal Londyn w poprzedniej kolejce w prestiżowym starciu zremisował 1:1 z Tottenhamem Hotspur.
Dzisiejsze starcie było również pojedynkiem wielkich trenerów, czyli Mourinho z Wengerem. Obydwaj, delikatnie mówić, nie są przyjaciółmi. Doskonale relacje tych szkoleniowców obrazuje ten przedmeczowy uścisk dłoni:
Od początku dzisiejszego spotkania widać było ogromną determinację w poczynainiach Manchesteru United, który ten mecz musiał po prostu wygrać.
Jednak Petr Cech tego dnia znajdował się w fenomenalnej dyspozycji. Golkiper Arsenalu popisywał się wyśmienitymi interwencjami i to w dużej mierze dzięki niemu przez pierwsze 45 minuty nie oglądaliśmy żadnych goli. Kanonierzy mieli tylko pojedyncze przebłyski w ofensywie.
W drugiej cześci gry to cały czas Manchester United miał optyczną przewagę. W końcu poskutkowała ona golem w 68. minucie meczu. Wówczas Herrera bardzo dobrze dograł piłkę w pole karne, gdzie czekał już Mata i nie dał najmniejszych szans Cechowi.
Obraz gry w kolejnych minutach był dosyć zaskakujący. To cały czas Manchester United kontrolował przebieg meczu, a Kanonierom tego dnia po prostu brakowało argumentów w ofensywie. Jednak mimo to w 89. minucie przyjezdnym udało się przeprowadzić skuteczną akcję. Oxlade-Chamberlain bardzo dobrze dośrodkował do Giroud, który gra bardzo dobrze głową i zdobył w ten sposób bramkę wyrównującą.
Remis 1:1 tak naprawdę nikogo nie zadowala. Jednak utrata punktów bez wątpienia jest większym kłopotem dla Manchesteru United, któremu pierwsze trzy zespoły mogą uciec jeszcze bardziej w ligowej tabeli.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.