Trwa fatalna seria Crystal Palace. Na inaugurację sobotnich zmagań w Premier League londyńczycy przegrali na własnym terenie z Southampton (0:1).
Nie tak swój debiut w Crystal Palace wyobrażał sobie Roy Hodgson
Na początku tygodnia w południowym Londynie doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Właściciel Crystal Palace, Steve Parish stracił cierpliwość do Franka de Boera i podjął decyzję o jego zwolnieniu. Miejsce Holendra zajął doświadczony Roy Hodgson, przed którym postawiono zadanie wyciągnięcia drużyny z kryzysu.
Popularne „Orły” rozpoczęły sezon w najgorszy z możliwych sposobów i w czterech kolejkach ligowych nie zdobyły ani jednego punktu, ba… nie zdobyły choćby jednego gola. Na Selhurts Park liczyli, że atut własnego boiska w meczu z Southampton i nowy menedżer na ławce pozwolą na przełamanie złej passy i wywalczenie pierwszych punktów.
Jak się jednak okazało, efekt „nowej miotły” nie zadziałał w przypadku gospodarzy, którzy weszli w zawody w najgorszy z możliwych sposobów. Już bowiem w szóstej minucie do odbitej przez bramkarz piłki dopadł Steven Davies, którego obrońcy Palace pozostawili kompletnie bez opieki i pozwolili mu na skierowanie futbolówki do siatki.
Gospodarze grali słabo i schematycznie. W ich postawie na boisku nie było widać ognia, który pozwoliłby dostrzec kibicom światełko w tunelu, natomiast „Święci” prezentowali bardzo dojrzały futbol i po strzeleniu pierwszego gola, czekali na kolejne okazje, tak by już definitywnie zamknąć to spotkanie.
Jak pokazał czas, bramka strzelona na samym początku była jedyną, którą zobaczyliśmy w to wczesne sobotnie popołudnie na Selhurst Park. „Orły” przegrały piąty kolejny mecz z rzędu i ponownie kończyły zawody bez choćby jednego gola na koncie. Tak źle rozgrywek w Premier League nie zaczynał jeszcze żaden klub w historii.
W meczowej kadrze Southampton zabrakło Jana Bednarka. Reprezentant Polski nie ma aktualnie większych szans na grę w pierwszym składzie i niewiele wskazuje na to, by jego status w drużynie miał się zmienić w najbliższych tygodniach. Sytuację młodego obrońcy pogorszył jeszcze dodatkowo powrót na boisko Virgila van Dijka, niekwestionowanego lidera formacji defensywnej „Świętych”.
Not the start Roy Hodgson was looking for… Steven Davis’ goal still separates the sides
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.