Po serii bardzo słabych spotkań sytuacja Manchesteru United w tabeli Premier League nie była najlepsza. Zespół prowadzony przez Jose Mourinho podchodził do dzisiejszego meczu z Evertonem pod ogromną presją. I ponownie zawiódł!
W ostatnich siedmiu spotkaniach Manchester United zdołał wygrać tylko raz. Drużyna pod wodzą portugalskiego szkoleniowca wygrała ze Swansea City, natomiast w pozostałych meczach remisowała lub przegrywała.
Takie wyniki sprawiły, że przed dzisiejszym meczem Manchester United tracił aż czternaście punktów do lidera – Chelsea. Everton z kolei był tuż za Czerwonymi Diabłami. Stawka niedzielnego meczu była zatem ogromna.
W dzisiejszym meczu Manchester United musiał radzić sobie bez Wayne’a Rooney’a, który był zawieszony za nadmiar żółtych kartek. W związku z tym jeszcze większy ciężary gry w ofensywie spoczywał na barkach Zlatana Ibrahimovicia.
Szwedzki napastnik nie zawiódł swoich kibiców. Pierwsza połowa była dosyć wyrównanym widowiskiem, ale w 42. minucie prowadzenie Czerwonym Diabłom dał właśnie Ibrahimović. Fatalny błąd popełnił Maarten Stekelenburg, który zupełnie niepotrzebnie wyszedł ze swojej bramki. „Ibra” takich okazji nie marnuje i strzałem w swoim stylu przelobował golkipera Evertonu.
W drugiej odsłonie spotkania obydwie ekipy miały swoje okazje. Najlepszą z nich zmarnował Herrera, który mógł dać Manchesterowi United dwubramkowe prowadzenie, ale z bliskiej odległości trafił w spojenie słupka z poprzeczką. To się zemściło, gdyż w samej końcówce jeden punkt dla Evertonu strzałem z rzutu karnego uratował Leighton Baines.
Czerwone Diabły zatem ponownie zawiodły i w kolejnym spotkaniu straciły punkty. Na ten moment trudno sobie wyobrazić, aby Manchester United miał walczyć o najwyższe cele w Anglii.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.