W niedzielę gruchnęła wiadomość o wykryciu zakażenia koronawirusem u aż 30 osób z obozu Pogoni Szczecin. Klub podjął wszystkie przewidziane w przepisach środki, a chociaż sytuacja wygląda dość poważnie, to Portowcy przekonują, że wszystko mają pod kontrolą.
Pogoń Szczecin zaatakowana przez wirusa (fot. Damian Kujawa / 400mm.pl)
Po ostatniej serii badań, okazało się, że 30 próbek dało wynik pozytywny. Zakażonych jest 21 piłkarzy, 2 trenerów, 4 przedstawicieli sztabu oraz 3 pracowników administracyjnych. Tak potężne ognisko wirusa sprawiło, że klub praktycznie zawiesił swoje funkcjonowanie.
Chorym zalecona została obligatoryjna izolacja, a o sprawie zostały poinformowane stosowne organy Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz Ekstraklasy SA. Z tego powodu podjęto już decyzję o tym, by przełożyć na inny termin najbliższy mecz ligowy Pogoni z Jagiellonią Białystok.
Jak w rozmowie z oficjalną stroną klub przyznał Bartosz Paprota, sytuacja w Szczecinie cały czas znajduje się pod kontrolą. – Oczywiście opublikowane w niedzielę przez klub liczby mogą szokować, bo w polskiej piłce profesjonalnej to pierwszy przypadek na tak dużą skalę. Chciałbym jednak uspokoić zaniepokojonych – na tyle na ile możemy, panujemy nad sytuacją. Wszystkie osoby z wynikami dodatnimi są odizolowane, są w stałym kontakcie z nami – powiedział.
W ciągu najbliższego tygodnia Pogoń będzie funkcjonować w warunkach specjalnych. Nie będą odbywać się treningi, a budynek klubowy zostanie wyłączony z działalności.
– Zawieszone zostaną oczywiście wszelkie treningi grupowe I drużyny. Chorzy są pod stałą opieką. Wszystkich przebadanych z wynikami ujemnymi także skierowaliśmy do izolacji domowej. To działanie profilaktyczne, związane z okresem inkubacji wirusa. Oni mogą być poddani kolejnym testom za kilka dni, w terminie wyznaczonym przez sanepid, by wykluczyć zakażenie. Do tego czasu na pewno pozostaną w domach, by mieć pewność, że nie transmitują wirusa dalej. Kontrolujemy też stan ich zdrowia i – w przypadku jakichkolwiek objawów – będziemy reagować – dodał Paprota.
Pogoń jest pierwszym klubem Ekstraklasy, którym zdiagnozowano tak wielką liczbę przypadków pozytywnych wyników testów na obecność Covid-19.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.