Legia Warszawa co prawda dzisiaj oficjalnie zakończy rundę jesienną, ale w stolicy już rozpoczęły się porządki kadrowe. Z Łazienkowską żegna się trzech piłkarzy.
O tych ruchach mówiło się już od dłuższego czasu. Legia poinformowała oficjalnie, że w warszawskim zespole nie zagrają już na pewno VamaraSanogo oraz WilliamRemy, z którymi rozwiązano kontrakty. Wszystko wskazuje na to, że za chwilę do tego grona dołączy także DomagojAntolić, któremu wraz z końcem rundy wygasa umowa z mistrzami Polski.
Sanogo nie zaliczy pobytu przy Łazienkowskiej do udanych. Praktycznie przez cały okres kontraktu był kontuzjowany, rozegrał zaledwie cztery oficjalne spotkania, w których strzelił jednego gola. Zawodnik ma olbrzymie zaległości w przygotowaniu fizycznym, dlatego w stolicy nikt nie będzie po nim płakał.
Zupełnie inna sytuacja jest z drugim Francuzem. Remy miał obiecujące wejście w ligę, prezentował niezłą dyspozycję, ale błyskawicznie zgasł. Później pojawiły się problemy zdrowotne, a ostatnio doszły… kłopoty wychowawcze. Zawodnik nie znalazł uznania w oczach trenerów od wielu miesięcy, dlatego postanowiono się rozstać z nim bez żalu.
Jeszcze inaczej wygląda sprawa z Antoliciem. Chorwat na naszych łamach kilka miesięcy temu przyznawał, że chciałby zostać przy Łazienkowskiej i dalej grać dla Legii. Ostatecznie klub nie przedłużył kontraktu, który wygasa wraz z końcem roku i współpraca również zostanie zakończona.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.