W pierwszym niedzielnym meczu na poziomie PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin podzieliło się punktami z z drużyną Cracovii.
Trzeci remis z rzędu drużyny Cracovii w lidze. (foto: 400mm.pl)
Pierwsza połowa przebiegła bardzo spokojnie i klarownych sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Gra najczęściej toczyła się w środkowej części boiska i rzadko którakolwiek z drużyn podchodziła w okolice bramki przeciwnika. Nieco aktywniejsza w ofensywie była Cracovia, zawodnicy z Krakowa oddali więcej strzałów na bramkę i byli bliżej objęcia prowadzenia. Nie wydarzyło się nic godnego, co byłoby warte odnotowania.
Emocje rozpoczęły się po przerwie. Kilka minut po gwizdku sędziego Marciniaka Cracovia wyszła na prowadzenia. Alvarez świetnie wypatrzył w polu karnym Rivaldinho i Brazylijczyk efektownie wyglądającym „szczupakiem” zmieścił futbolówkę w siatce. Mecz wyraźnie się otworzył i tempo meczu wyraźnie wzrosło.
Zagłębie wyrównało w 68. minucie. Lorenco Šimić uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i wpakował piłkę do siatki. Co ciekawe, po raz trzeci w tym sezonie Cracovia straciła gola po rzucie rożnym. W późniejszych etapach meczu obie drużyny miały jeszcze kilka okazji do zdobycia gola, niezłe sytuacje mieli Pelle van Amersfoort i Damjan Bohar, jednak więcej goli w Lubinie nie widzieliśmy.
To trzeci remis Cracovii z rzędu w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Krakowianie mają jeden punkt na koncie i są na 14. miejscu w klasyfikacji ligowej. Zagłębie utrzymuje się w czubie tabeli i plasuje się na piątej lokacie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.