Hellas Werona odniósł w poniedziałek dopiero trzecie zwycięstwo w bieżących rozgrywkach Serie A. Ekipa Pawła Wszołka pokonała w delegacji Bolognę (1:0).
Paweł Wszołek zaliczył 90 minut w barwach Hellasu Werona
Drużyna reprezentanta Polski niechybnie zmierza do Serie B. Teoretycznie jednak piłkarze z miasta Romea i Julii mają szansę na wydostanie się ze strefy spadkowej. Piachem w oczy rzuca jednak optymistom statystyka. Hellas przed poniedziałkowym meczem miał na koncie zaledwie dwa zwycięstwa i 51 straconych bramek.
Wszołek nie ma się czego wstydzić. Skrzydłowy regularnie występuje w swojej drużynie i jest jednym z lepszych jej zawodników. Gola strzelić mu się jeszcze nie udało, ale sześć asyst to wynik całkiem niezły.
W poniedziałek były gracz Polonii Warszawa tradycyjnie wyszedł na plac gry w podstawowym składzie. W pierwszej części gry niczym szczególnym nie udało mu się wyróżnić, ale nie mógł się tym przejmować, ponieważ tuż przed przerwą goście wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Federico Viviani, a strzałem głową wynik otworzył Samir.
20 minut po wznowieniu gry blisko wyrównania była Bologna. W polu karnym z piłką odnalazł się Luca Rizzo i postanowił uderzyć na bramkę. Jego strzał został jednak ofiarnie zablokowany przez jednego z obrońców. Do końca wynik nie uległ już zmianie i Hellas zainkasował trzy punkty.
Dominik Furman cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Ekipa z Werona ma na koncie 22 punkty i w dalszym ciągu zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Serie A.