Nie było niespodzianki w ostatnim z zaplanowanych na sobotę meczów Premier League. Liverpool pokonał na swoim terenie Brighton & Hove Albion (1:0) i z kompletem punktów prowadzi w ligowej tabeli.
Liverpool odniósł trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie (fot. Reuters)
Po tym jak punkty na Molineux stracił Manchester City, przed Liverpoolem otworzyła się na szansa, by odskoczyć największemu przeciwnikowi w walce o mistrzostwo. Okazja ku temu wydawała się znakomita, ponieważ „The Reds” mieli się zmierzyć przed własną publicznością z Brighton, a więc zespołem, który na wyjazdach gra bardzo słabo.
Jako można było się spodziewać, naszpikowany gwiazdami Liverpool od początku przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku i dyktował na nim swoje warunki. Podopieczni Juergana Kloppa grali jednak ospale i brakowało w ich poczynaniach dynamiki. Goście mądrze się bronili, do czasu…
Wystarczyła niewielka rysa na obronnym bloku Brighton i gospodarze nie mieli litości. Piłkę przed polem karnym rywala zdołał odzyskać James Milner, ta przeszła jeszcze pod stopą Roberto Firmino i trafiła ostatecznie do Mohameda Salaha, który uderzył bez przyjęcia w kierunku dalszego słupka i jak się okazało, przymierzył idealnie.
Jeszcze przed przerwą na 2:0 mógł podwyższyć sam Firmino, który próbował szczęścia strzałem z dystansu, jednak nie zdołał przymierzyć dokładnie.
29 – Mohamed Salah has scored 29 goals in 29 appearances for Liverpool at Anfield in all competitions. King. pic.twitter.com/FTrNTRchXZ
Kibice zgromadzeni na trybunach Anfield mogli być zadowoleni z wyniku i gry swojej drużyny, ale mecz z Brighton na pewno nie może się zaliczać do kategorii tych, które wspomina się latami. Goście nie mieli zbyt wielu argumentów, by zagrozić rywalowi, natomiast gospodarze mają w garści korzystny wynik nie musieli forsować tempa i cały czas miało się wrażenie, że grają na pół gwizdka.
Wynik ostatecznie nie uległ już zmianie i po końcowym gwizdku Klopp wraz ze swoimi podopiecznymi mogli się cieszyć z trzeciej kolejnej wygranej w Premier League i pozycji lidera tabeli.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.