Twarde stanowisko ws. gwiazdy beniaminka. „Najwłaściwsze rozwiązanie”
Kamil Jakubczyk był niespodziewanie jedną z gwiazd Arki Gdynia w rundzie jesiennej PKO BP Ekstraklasy. Pomocnik reprezentacji U-21 w związku z tym zaczął być na rynku łakomym kąskiem.
Mimo że Arka Gdynia latem znacząco wzmocniła drugą linię, jej najlepszym graczem jesienią był 21-letni Kamil Jakubczyk, który w 17 meczach zdobył dwie bramki i zaliczył jedną asystę dla żółto-niebieskich.
Dobra postawa defensywnego pomocnika nie uszła uwadze selekcjonera reprezentacji Polski U-21, Jerzego Brzęczka, który powołał go na listopadowe mecze eliminacji ME z Włochami i Macedonią Północną (gracz Arki zagrał minutę w starciu z Italią). Także pozostałe kluby PKO BP Ekstraklasy zwróciły na niego baczniejszą uwagę.
W październiku, Jakubczyk przyznał w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty, że stale otrzymuje oferty z innych klubów. U progu otwarcia zimowego okna transferowego, najbardziej zdeterminowania ws. jego pozyskania zdaje się być Korona Kielce.
Fanów Arki uspokaja jednak właściciel klubu, Marcin Gruchała. – Cieszy mnie zainteresowanie konkurencji naszym dyrektorem lub zawodnikiem, ale nie planujemy sprzedaży Kamila. Wierzymy, że i dla niego, i dla nas najwłaściwsze rozwiązanie to ugruntowanie wiosną formy i pozycji w Arce w Ekstraklasie, a potem możemy wspólnie pomyśleć, co dalej – stwierdził w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.