Przed pierwszym gwizdkiem
sędziego oba zespoły dzieliło jedenaście punktów, ale
niemal pewne było, że Borussia Dortmund przybędzie na Allianz
Arena walczyć o pełną pulę, która pozwoli zachować jej
szansę na walkę o trzecie z rzędu mistrzostwo Niemiec…
Na ten mecz fani
niemieckiej Bundesligi czekali od dawna, jednak pierwsza połowa
rozczarowała sympatyków jednych i drugich. Zamiast
efektownych akcji i pięknych bramek w pierwszej odsłonie byliśmy
świadkami walki głównie w środkowej części boiska.
Zespoły Bayernu i Borussii grali z ogromnym respektem dla rywala,
dlatego okazji strzeleckich było przed przerwą jak na lekarstwo.
Jedną z ciekawszych w końcówce pierwszej odsłony mieli
gości, ale piłkę po efektownym uderzeniu Marco Reusa na rzut rożny
wybił Manuel Neuer.
Na pierwszą bramkę w tym meczu trzeba
było czekać do 67. minuty. Toni Kroos z Bayernu z dziecinną
łatwością minął dwóch rywali i po strzale zza pola
karnego wpakował piłkę do siatki. Siedem minut później
Borussia zdołała wyrównać. Po rzucie rożnym nie najlepiej
zachować się Kroos, do futbolówki dopadł Mario Götze i
było 1:1.
W kolejnych minutach lepiej prezentował
się Bayern, który kilkukrotnie mógł zdobyć zwycięską
bramkę, ale znakomicie dysponowany Weidenfeller nie dał się
pokonać. Na Allianz Arena Bayern podzielił się punktami z ekipą
BVB i oba zespoły wciąż dzieli w tabeli 11 oczek.
W zespole mistrza Niemiec całe spotkanie rozegrali Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski. Jakub Błaszczykowski na boisku przebywał do 73. minuty.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.