Tym razem Lewandowski oszczędził Wilki. Tylko jeden gol Polaka
Bayern Monachium przystępował do dzisiejszego spotkania z Wolfsburgiem po ciężkiej przeprawie w Lidze Mistrzów z Juventusem Turyn. Zmęczenie było widoczne w poczynaniach bawarskiego zespołu, ale goście ostatecznie zdołali odnieść pewne zwycięstwo.
Przypomnijmy, że w tygodniu Bayern zmierzył się z Juventusem w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po bardzo emocjonującym spotkaniu padł remis 2:2 i losy awansu do ćwierćfinału zdecydują się dopiero w meczu rewanżowym, który rozegrany zostanie w połowie marca.
Do tego czasu Bayern może skupić się na rywalizacji w Bundeslidze. Dla bawarskiego giganta nadszedł dosyć wymagający czas. Dzisiaj mistrzowie Niemiec zagrali na wyjeździe z Wolfsburgiem, a mają w perspektywie jeszcze starcia z Mainz oraz Borussią Dortmund.
W dzisiejszym spotkaniu piłkarze Wolfsburga chcieli za wszelką cenę zmazać plamę z meczu z rundy jesiennej. Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku Bayern wygrał z Wilkami aż 5:1. To własnie wtedy Robert Lewandowski był na ustach całej Europy, gdyż Polak w zaledwie dziewięć minut zdobył aż pięć bramek!
Pojawiały się pogłoski, że w dzisiejszym starciu Lewandowski może otrzymać wolne. Jednak Pep Guardiola ostatecznie postawił na Polaka od pierwszych minut spotkania. Koledzy z Bayernu od początku meczu nie rozpieszczali snajpera reprezentacji Polski. „Lewy” nie otrzymywał zbyt wielu dobrych podań, a w pierwszej części gry ciekawych akcji mieliśmy jak na lekarstwo. Zawodnicy na przerwę schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.
W drugiej połowie spotkania obraz gry był bardzo podobny. Wciąż Bayern miał przewagę, rozgrywał przez większą część czasu piłkę, ale na gole musieliśmy czekać dosyć długo.
Po raz pierwszy piłka w siatce Wolfsburga znalazła się w 54. minucie. Thomas Mueller obsłużył znakomitym podaniem Lewandowskiego, który skierował piłkę do pustej bramki. To powinien być gol Polaka, ale arbiter niestety odgwizdał pozycję spaloną Muellera. Jak pokazały powtórki telewizyjne, była to błędna decyzja sędziego.
Bayern wyszedł w końcu na prowadzenie w 66. minucie. Z kilkunastu metrów uderzał Lewandowski, ale Polak został zablokowany. Piłka spadła jednak pod nogi Kingsley’a Comana, który z kilku metrów nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Wilków.
Swojego gola doczekał się w końcu w 74. minucie Lewandowski. Franck Ribery doskonale zgrał piłkę do „Lewego”. Polski snajper bez zastanowienia oddał uderzenie z pierwszej piłki i z kilku metrów podwyższył prowadzenie Bawarczyków.
Bayern ostatecznie zupełnie zasłużenie dopisał do swojego konta kolejne trzy punkty. Pełne 90 minut w barwach gości rozegrał Lewandowski, który ma na swoim koncie już 23 trafienia w obecnym sezonie.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.