Tym razem nie było cudu. Udany rewanż reprezentacji Niemiec
Reprezentacja Niemiec w bardzo ważnym meczu eliminacyjnym podejmowała biało-czerwonych na Commerzbank-Arena we Frankfurcie. Podopieczni Adama Nawałki walczyli na trudnym terenie bardzo ambitnie, ale niestety ostatecznie przegrali 1:3. Tym samym reprezentacja Polski straciła fotel lidera w grupie D.
Dzisiejsze spotkanie miało ogromne znaczenie dla układu tabeli w grupie D. Przed meczem reprezentacja Polski zajmowała pozycję lidera i miała punkt przewagi właśnie nad Niemcami. Nasi zachodni sąsiedzi byli maksymalnie zmobilizowani, gdyż chcieli zrewanżować się za październikową porażkę. Niespełna rok temu biało-czerwoni wygrali z podopiecznymi Joachima Loewa na Stadionie Narodowym w Warszawie 2:0.
Jednak przed dzisiejszym starciem wszyscy zgodnie powtarzali, że przed naszą drużyną bardzo trudne zadanie. Nawałka nie zaskoczył wyjściowym składem i reprezentacja Polski wyszła w takim zestawieniu, jakie było wcześniej typowane.
Od pierwszych minut spotkania widać było, że to Niemcy będą atakować, a nasz zespół skoncentruje się na szybkim wyprowadzaniu piłki. Niestety gospodarze od pierwszych minut byli bardzo pewni swoich umiejętności i na prowadzenie wyszli już w 12. minucie. Po bardzo składnej akcji, podczas której nasza defensywa kompletnie się pogubiła, do piłki doszedł Thomas Mueller. Zawodnik Bayernu Monachium z kilku metrów skierował piłkę do pustej bramki biało-czerwonych.
Niestety po tym golu miejscowi grali jeszcze odważniej, co przyniosło efekt już w 19. minucie. Mario Goetze wykorzystał złą postawę naszej defensywy i oddał uderzenie z kilkunastu metrów przy bliższym słupku. Łukasz Fabiański nie miał zbyt wiele do powiedzenia, gdyż strzał reprezentanta Niemiec był silny i precyzyjny.
Na szczęście zespół Nawałki nie poddał się i w 36. minucie zdobyliśmy bramkę kontaktową. Kamil Grosicki świetnie opanował piłkę na lewym skrzydle i dośrodkował zewnętrzną częścią stopy do Lewandowskiego. Najbardziej wysunięty zawodnik w naszej drużynie pokonał Manuela Neuera po uderzeniu głową. Jeszcze przed przerwą „Lewy” miał kapitalną sytuację sam na sam, ale tym razem przegrał pojedynek ze swoim klubowym kolegą. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 1:2, więc w drugiej połowie wszystko było jeszcze możliwe.
Początek drugiej połowy spotkania był dosyć spokojny. Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie Niemcy, kiedy to w 57. minucie po strzale Goetze piłka trafiła w słupek. Odpowiedź reprezentacji Polski była jednak bardzo groźna. Z kilku metrów dosyć przypadkowo strzelał Grosicki, ale piłka minimalnie minęła bramkę gospodarzy.
W kolejnych fragmentach spotkania optyczną przewagę miała reprezentacja Niemiec, ale my również nie odpuszczaliśmy. Kolejną dobrą okazję do zdobycia bramki zmarnował Grosicki, który otrzymał kapitalne podanie z głębi pola od Grzegorza Krychowiaka. Z kolei Fabiański największe problemy miał po uderzeniu głową Matsa Hummelsa, ale nasz bramkarz popisał się ładną interwencją. Niestety „Fabian” skapitulował po raz trzeci w 82. minucie, kiedy to Goetze skutecznie dobijał uderzenie jednego ze swoich kolegów. Nasz bramkarz nie miał żadnych szans.
Ostatecznie po bardzo ambitnej walce biało-czerwoni przegrali na wyjeździe i stracili pozycję lidera w grupie D. Pomimo tej porażki sytuacja reprezentacji Polski i tak wciąż jest dobra, gdyż mamy ogromne szanse na awans na Euro 2016. Już w poniedziałek nasza drużyna narodowa zagra w Warszawie z Gibraltarem.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.