Tymczasowy trener Śląska: Piłkarze przestali wierzyć po odejściu Magiery
Marcin Dymkowski był gościem Studia Gazety Wrocławskiej. Tymczasowy trener Śląska mówił m.in. o obecnej sytuacji w klubie. – Pierwsze, co musi nastąpić, to zmiana – powiedział 43-latek.
– Jedyne, co mogę teraz wnieść, to doświadczenie. Mentalność chłopaków musi pójść w górę, bo – moim zdaniem – już z odejściem Jacka (Magiery – red.) przestali wierzyć, że w Śląsku Wrocław może być jeszcze coś dobrego. Staramy się z Michałem (Hetelem – red.) zmienić ich podejście – mówił Marcin Dymkowski.
– Czy odejście Magiery przybiło zespół? Myślę, że tak. Trener Jacek zrobił wiele dobrego dla Śląska Wrocław, był wzorem dla piłkarzy – tłumaczył 43-latek.
– Patrząc na to, co się działo, staram się troszkę przenieść odpowiedzialność z pierwszego szkoleniowca na chłopaków, by oni powalczyli o siebie, nieco więcej myśleli o klubie. Nikt nie chce mieć spadku w CV – opowiadał Dymkowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.