Czy Tymoteusz Puchacz powiększy polską kolonię w Bundeslidze? Taki scenariusz kreślą niemieckie media, które donoszą, że piłkarz Lecha Poznań jest bliski przejścia do Unionu Berlin.
Puchacz jest już po słowie z Unionem Berling (fot. Maciej Figielek / 400mm.pl)
„Bild” podaje, że Puchacz odwiedził Berlin, gdzie spotkał się z trenerem Ursem Fischerem, a także Oliverem Ruhnertem, który piastuje w stołecznym klubie funkcję dyrektora sportowego. Wspomniane źródło donosi, że stronom udało się dojść do porozumienia w sprawie warunków umowy.
22-latek jest jednym z najważniejszych piłkarzy w Lechu Poznań. Tylko w tym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w 35 spotkaniach, zdobywając w nich dwa gole i zapisując na swoim koncie pięć asyst.
Umowa Puchacza z Kolejorzem obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Jego rynkową wartość szacuje się aktualnie na około 4 miliony euro.
Union to siódmy obecnie zespół Bundesligi, który nie dość, że pewnie utrzyma się w najwyższej klasie rozgrywkowej, to jeszcze cały czas pozostaje w grze o wywalczenie awansu do Ligi Europy.
Warto przypomnieć, że jeszcze do niedawna w Unionie grał inny polski bramkarz, doświadczony Rafał Gikiewicz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.