Przejdź do treści
Tytoń dla PN: Nie jest tak, że rano wstaję i gnębi mnie to, że nie gram

Ligi w Europie Inne ligi

Tytoń dla PN: Nie jest tak, że rano wstaję i gnębi mnie to, że nie gram

Jeszcze kilka miesięcy temu w świadomości ludzi niespecjalnie interesujących się futbolem był piłkarzem szerzej nieznanym. Wszystko zmienił rzut karny obroniony w meczu z Grecją w finałach mistrzostw Europy. Dziś Przemysław Tytoń jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich zawodników i stara się to wykorzystać. Nawet jeśli w PSV Eindhoven stracił miejsce między słupkami.

Rozmawia Przemysław PAWLAK

– Przemysław Tytoń to najlepszy polski bramkarz. Zgadza się pan z taką opinią?
– To zależy, kto ją wygłosił – odpowiada pytaniem na pytanie Tytoń.

– Jeden z pana fanów w Internecie. Zresztą na profilu facebookowym w pełni poświęconemu pana osobie.
– Z doświadczenia wiem, że opinie internautów są różne. Często ludzie zamieszczają komentarze, nie podpisując się pod nimi imieniem i nazwiskiem. Niemniej jednak akurat ta opinia jest bardzo miła. Ale wiem, jak to działa. Coś ci się uda i wszyscy zmieniają zdanie na twój temat. Jak w życiu, czasem jesteś na górze, a czasem spadasz na sam dół. W każdym razie ja sam żadnego profilu na Facebooku nie prowadzę, ale wiem, że jest takich kilka poświęconych mojej osobie.

– Za to założył pan niedawno własną oficjalną stronę internetową. Kilku polskich zawodników zrobiło to już wcześniej, ale wciąż można traktować to jako rzadkość.
– Chyba pan przesadza, wielu piłkarzy ma w sieci własne strony.

– Ale raczej na Zachodzie, w Polsce ten model kontaktu z kibicami raczkuje, strony zawodników nie cieszą się zbyt dużą popularnością.
– Moja witryna również dopiero zaczyna działalność, więc na ten moment nie ma tam zbyt wiele informacji. W krótkim czasie jednak zamierzam to zmienić. Chciałbym za pomocą tej strony komunikować się z moimi fanami, jeżeli są tacy ludzie, którzy mogą tak o sobie powiedzieć. Z tym że zależy mi, aby zamieszczane były na niej treściwe informacje. A więc nie mam zamiaru pisać, że właśnie poszedłem do sklepu, zjadłem bułkę czy napiłem się coli. Bo to chyba trochę bez sensu.

– Tak sobie myślę, że po tej słynnej obronie rzutu karnego w meczu z Grecją w trakcie Euro 2012 narodził się pan dla polskich kibiców w pewnym sensie na nowo. Wcześniej fani chyba nie poświęcali tyle uwagi pańskiej osobie?
– No tak, coś w tym jest. W jednym momencie stałem się osobą, z którą być może niektórzy chcą się teraz utożsamiać. Z pewnością jest to miłe, ale wiem, że za chwilę wszystko może się odwrócić, jeden głupi błąd i lecisz na łeb. W każdym razie nie mam z tym problemów, kibice częściej mnie teraz zauważają. Gdy jestem w Polsce, podchodzą, zagadują, proszą o autograf. I chętnie z nimi rozmawiam, nie odwracam się plecami, nie robię głupich min.

– Obroniona jedenastka we wspominanym meczu z Grecją wrażenia na Dicku Advocaacie raczej nie zrobiła? Dość szybko stracił pan miejsce między słupkami PSV.
– Nie wiem, czy zrobiła wrażenie, czy nie. Faktem jest, że nie gram w klubie ostatnio zbyt często i nie bardzo wiem dlaczego, ponieważ trener ze mną na ten temat nie rozmawiał. Ale nie myślę o tym cały czas. Nie jest tak, że rano wstaję i gryzę się tym, że nie gram. Czasem pewne sprawy trzeba przeczekać.

– Czyli Advocaat w żaden sposób nie wytłumaczył panu, dlaczego odstawił pana od wyjściowej jedenastki?
– Dokładnie, nie było takiej rozmowy. Szczerze mówiąc, nie tego się spodziewałem, ale to trener jest rozliczany z wyników drużyny. Wciąż myślę pozytywnie.

– Boy Waterman, który zajął pana miejsce w bramce PSV, to bramkarz faktycznie lepszy od Przemysława Tytonia?
– Czy lepszy? Nie mnie to oceniać. Niech zrobią to kibice, a najlepiej samo boisko. To nie jest tak, że muszę coś komuś udowadniać. Nie o to tu chodzi. Wiem, co potrafię, wiem, że jestem silny, jeśli dostaję od trenera zaufanie. Nie ma w tym nic odkrywczego, każdy piłkarz potrzebuje zaufania.


– A pan dostał taki kredyt od Advocaata?
– Trudno jednoznacznie stwierdzić, bo tak naprawdę kontakt z trenerem mam ograniczony. A to chyba prowadzi do wniosku, że tego zaufania nie było zbyt wiele.

– Waterman trafił do PSV przed sezonem, więc można zakładać, że ten transfer był w jakimś stopniu opiniowany przez Advocaata, wtedy jeszcze selekcjonera reprezentacji Rosji. Zmierzam do tego, że być może Holender chce udowodnić trafność swojego wyboru?
– Szczerze? Nie wiem, jak to oceniać, lepiej, żebym się na ten temat nie wypowiadał. Każdemu z nas przychodzi w życiu współpracować z różnymi osobami, grunt to potrafić się dogadać. W każdym razie ja nie wykonuję i w najbliższej przyszłości nie zamierzam wykonywać żadnych gwałtownych ruchów.

– Jak brak regularnej gry w klubie może wpłynąć na pana pozycję w reprezentacji Polski?
– No tak, teraz się pan zastanawia, czy sobie poradzę w meczu z Urugwajem. Te same pytania słyszałem przed niedawnymi spotkaniami z Republiką Południowej Afryki i Anglią. Niektórzy pytali, czy jestem w formie, czy będę w stanie się skoncentrować i tak dalej. To odpowiadam: gdybym nie grał przez dwa, trzy lata – wówczas można by mówić o poważnym problemie. A na razie nie gram tylko od niespełna dwóch miesięcy, zatem nie ma sensu szukać dziury w całym. Chcę po prostu jak najlepiej przygotować się do meczu kadry.

– Niezupełnie o to chodziło. To, że pan wystąpi przeciw Urugwajowi, jest niemal przesądzone. Pytanie, co będzie w trakcie wiosennej części kwalifikacji mistrzostw świata. Może być bowiem tak, że pan nie będzie miał miejsca w bramce PSV, a Wojciech Szczęsny już za chwilę wróci do pełni zdrowia.
– Już się nauczyłem, że nie warto aż tak daleko wybiegać w przyszłość. Po prostu czas pokaże. Wystarczy przypomnieć finały mistrzostw Europy, jak w naszej kadrze jedna nieprzewidziana sytuacja boiskowa zmieniła obsadę bramki. Życie nie znosi próżni, skład bramkarzy na Euro 2012 też był inny niż ten na mecz z Urugwajem. Do wiosny może się wydarzyć sto różnych rzeczy. Nie wiadomo jakich. Jak już mówiłem, raz jesteś na górze, raz na dole.

– Czyli w ogóle nie obawia się pan powrotu do reprezentacji Polski Szczęsnego?
– Nie obawiam się. Zawsze mówię, że nie przyjeżdżam na zgrupowania kadry, żeby walczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce. Przyjeżdżam po to, żeby się cieszyć, że mogę być częścią drużyny narodowej. Przecież i tak w trakcie dwóch czy trzech treningów nie będę w stanie udowodnić, iż jestem lepszym czy gorszym bramkarzem od Wojtka Szczęsnego bądź Tomka Kuszczaka. O tym, kto broni w reprezentacji, decydują mecze przed zgrupowaniem. Zresztą temat bramkarza numer jeden wciąż powraca jak bumerang. Wszystko jedno, czy przyjeżdżasz na kadrę teoretycznie w roli jedynki, czy trójki. I tak ciągle trwają spekulacje, kto powinien grać. Zdążyłem się już do tego przyzwyczaić i nie zaprzątam sobie tym specjalnie głowy. Robię swoje.

– To w jakich barwach rysuje się przyszłość przed Przemysławem Tytoniem?
– Gdybym był czarodziejem, może coś bym wyczarował i znalazł w stu procentach pewną odpowiedź na to pytanie. Wbrew temu, co niektórzy sądzą, nie jest ze mną tak źle. Widzę przyszłość w dobrze kojarzących się kolorach.

Wywiad opublikowany został także w najnowszym tygodniku Piłka Nożna

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Inne ligi

Nieudany debiut Szymańskiego w nowym klubie. Był zamieszany w utratę gola

Sebastian Szymański zadebiutował w Stade Rennais. Niestety, swojego pierwszego spotkania w nowych barwach nie będzie mógł zaliczyć do udanych.

17 Sebastian SZYMANSKI (srfc) during the Ligue 1 McDonald's match between Rennes and Lorient at Roazhon Park on January 24, 2026 in Rennes, France. (Photo by Dave Winter/FEP/Icon Sport/Sipa USA)
2026.01.24 Rennes
pilka nozna liga francuska
Stade Rennes - FC Lorient

Foto Icon Sport/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji

Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.

Spain - UEFA Women s Champions League - FC Barcelona, Barca vs SL Benfica - 10/12/2025 SPAIN, BARCELONA, DECEMBER 10. Ewa Pajor of FC Barcelona celebrates after scoring her team s opening goal during the UEFA Women s Champions League match between FC Barcelona and SL Benfica, on December 10, 2025 at Estadi Johan Cruyff in Barcelona, Spain. Photo by Manuel Blondeau/ AOP.Press Barcelona Estadi Johan Cruyff Catalunya Spain Copyright: x ManuelxBlondeau/AOP.Pressx AOP20251210-0005
2025.12.10 Barcelona
pilka nozna kobiet , liga mistrzyn
FC Barcelona - Benfica Lizbona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Co za forma byłej gwiazdy Śląska! Gol w czwartym meczu z rzędu

Wygląda na to, że Mateusz Żukowski znalazł swoje miejsce na Ziemii. Polak wyrósł na gwiazdę Magdeburga i błyszczy na zapleczu Bundesligi.

Torjubel - Torschutze Mateusz Zukowski 1. FC Magdeburg,22 trifft zum 0-1 - 2. Fussball Bundesliga Saison 2025-2026 Eintracht Braunschweig vs. 1. FC Magdeburg im Eintracht Stadion in Braunschweig - Aktion,Fussball,Mann,Manner,Deutschland,16.01.2026 *** Goalscorer Mateusz Zukowski 1 FC Magdeburg,22 scores to 0 1 2 Soccer Bundesliga Season 2025 2026 Eintracht Braunschweig vs 1 FC Magdeburg at Eintracht Stadium in Braunschweig Action,Soccer,Man,Men,Germany,16 01 2026
2026.01.16 Brunszwik 
pilka nozna 2. liga niemiecka
Eintracht Braunschweig - 1. FC Magdeburg
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji

Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.

2020.07.03 Kielce
Pilka nozna PKO Ekstraklasa 2019/2020
Korona Kielce - Arka Gdynia
N/z Emocje reakcja Michal Nalepa
Foto Lukasz Sobala / Press Focus

2020.07.03 Kielce
Football Polish PKO Ekstraklasa Season 2019/2020
Korona Kielce - Arka Gdynia
Emocje reakcja Michal Nalepa
Credit: Lukasz Sobala / Press Focus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Maxi Oyedele wraca do treningów! Powrót po wielu miesiącach

Maxi Oyedele wrócił po wielomiesięcznych problemach ze zdrowiem do treningów. Zawodnik brał już udział w zajęciach treningowych Strasbourga.

2025.09.05 Krakow
Pilka nozna kadra reprezentacja mlodziezowa eliminacje Mistrzostw Europy U21
Polska - Macedonia Polnocna
N/z Maximillian Oyedele
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2025.09.05 Krakow
Football UEFA European Under 21 Championship Qualifying round
Poland v North Macedonia
Maximillian Oyedele
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej