Przed tygodniem Przemysław Tytoń, bramkarz polskiej kadry PSV Eindhoven był o krok od doznania katastrofalnej w skutkach kontuzji. Na szczęście wszystko zakończyło się lepiej niż wyglądało. – Wrócę silniejszy – mówi.
Tytoń przed tygodniem w meczu z Ajaksem Amsterdam zderzył się z kolegą z drużyny Timothym Derijckiem. Polak był opatrywany przez służby medyczne przez kilkanaście minut, a później nieprzytomny przetransportowany do szpitala. Na szczęście lekarze nie stwierdzili poważniejszych obrażeń.
– Całej sytuacji nie zarejestrowałem. Świadomość wróciła dopiero w szpitalu. Tam się obudziłem i dowiedziałem, jaki był wynik. Potem w internecie kilka razy obejrzałem sytuację – tłumaczył bramkarz PSV Eindhoven.
– Chcę spokojnie wrócić do normalności, a jak wrócę do zdrowia, to będę grał. O miejsce w bramce się nie boję. Dostałem kopniaka w głowę, ale jestem pozytywnie nastawiony – dodał Przemysław Tytoń.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.