Wystartowała
runda wiosenna sezonu 2017/18 w Bundeslidze. W meczu otwierającym
drugą część rozgrywek Bayern Monachium wygrał 3:1 z Bayerem
Leverkusen na wyjeździe.
Franck Ribery rozegrał znakomity mecz w Leverkusen (foto: Ł. Skwiot)
Piątkowe
zawody rozgrywane na stadionie BayArena w Leverkusen lepiej
rozpoczęli goście. Bayern wypracował sobie przewagę, co w 32.
minucie potwierdził golem strzelonym przez Javiego Martineza.
Hiszpański pomocnik wykorzystał błąd defensywy gospodarzy po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego Arjena Robbena i mocnym uderzeniem z
bliskiej odległości posłał piłkę do siatki.
Po
przerwie drużyna trenera Juppa Heynckesa potrzebowała niespełna
kwadransa, aby zadać rywalowi kolejny cios. W 59. minucie gry
Bawarczycy wyprowadzili dynamiczny i co najważniejsze skuteczny
kontratak. James Rodriguez przytomnie podał do Francka Ribery’ego, a
rozgrywający bardzo dobre spotkanie Francuz wbiegł z piłką w pole
karne, minął jednego z obrońców i celnym strzałem zaskoczył
bramkarza Bernda Leno.
Gospodarzy
stać było w piątkowy wieczór jedynie na kontaktowego gola. W 70.
minucie gry dość przypadkową bramkę zdobył Kevin Volland: po
uderzeniu 25-letniego napastnika piłka odbiła się od dwóch
zawodników zespołu gości, a następnie wpadła do siatki.
Wynik
zmagań na 3:1 dla mistrzów Niemiec ustalił James Rodriguez. Już w
doliczonym czasie gry Kolumbijczyk popisał się kapitalnym,
technicznym strzałem z rzutu wolnego. Pomocnik Bayernu posłał
piłkę w samo okienko bramki gospodarzy!
W
piątkowym meczu przeciwko Bayerowi nie wystąpił Robert
Lewandowski. Wracającego do zdrowia po kontuzji polskiego napastnika
zabrakło w kadrze Bayernu Monachium.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.