Za nami ostatni mecz dziewiątej kolejki La Ligi. W niedzielny wieczór Real Madryt wygrał u siebie z Athletikiem Bilbao (2:1).
Alvaro Morata strzelił dziś gola wartego trzy punkty (foto: Cezary Musiał)
Królewscy mieli doskonałą okazję, by przyglądać się w trakcie weekendu grze swoich rywali w walce o czołowe lokaty. Wpadkę zanotowało w niedzielę Atletico, które przegrało pierwszy mecz w tym sezonie La Ligi – z Sevillą. Była ekipa Grzegorza Krychowiaka awansowała na pierwsze miejsce w tabeli i to właśnie od podopiecznych Zinedine’a Zidane’a zależało, jak długo na nim pozostanie.
Królewscy po pokonaniu Legii w Lidze Mistrzów wrócili do zmagań krajowych. Rywala mieli o wiele lepszego niż Wojskowi. Athletic co prawda przegrał niedawno z Malagą, ale wcześniej był w stanie pokonać np. Sevillę.
Na Santiago Bernabeu gol padł bardzo szybko. Już po kilku minutach Real wyszedł z kontrą, a w końcowej jej fazie Isco wyłożył piłkę Karimowi Benzemie. Francuz nie miał najmniejszego problemu ze skierowaniem jej do siatki.
Baskowie dobrą okazję na wyrównanie mieli po kilkunastu minutach. Groźny strzał głową oddał Merino Sabin, jednak futbolówka przeleciała nad poprzeczką. To była pierwsza szansa. Drugą już 24-latek wykorzystał. Obrona Realu nieco się pogubiła, a napastnik z numerem 19 na koszulce doprowadził do wyrównania.
W pierwszej części gry więcej bramek już nie było. Mógł paść jednak gol dla Realu. Gdyby tylko Cristiano Ronaldo nie zachował się zbyt egoistycznie, prawdopodobnie Królewscy znów wyszliby na prowadzenie.
Po zmianie stron okazje mieli m.in. Benzema, Ronaldo czy Mateo Kovacić. Na boisku pojawił się też Alvaro Morata i to zdobył gola decydującego o zwycięstwie Realu. W 83. minucie Bale dośrodkował na szósty metr, a były napastnik Juventusu trafił w bramkarza. Po dobitce futbolówka wpadła jednak do siatki.
Królewscy awansowali na pozycję lidera La Ligi. W następnej kolejce zagrają z Alaves.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.