Trwa fatalna passa Liverpoolu, który przegrał drugi z ostatnich pięciu meczów. Polscy kibice nie będą jednak zmartwieni, ponieważ trzy punkty w konfrontacji z The Reds zdobyło Hull City, a udział przy golu dla Tygrysów miał debiutujący Kamil Grosicki.
Kamil Grosicki zadebiutował w Premier League (fot. Łukasz Skwiot)
Dla polskiego skrzydłowego transfer do Anglii był spełnieniem marzeń. Na miejscu Grosik spotkał się z ciepłym przyjęciem. Kibice zaśpiewali mu z trybun kojarzony z nim przebój disco polo, a reprezentant Polski poczuł się jak w domu.
Godzinę przed rozpoczęciem meczu wiadomo było, że Grosik wyjdzie na boisko w pierwszym składzie Tygrysów. Mało kto przypuszczał jednak, że gospodarzom uda się wyjść na prowadzenie. Minutę przed zmianą stron Polak – który od początku starał się nadawać ton atakom miejscowych – dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne LFC. Fatalnie zachował się bramkarz Simon Mignolet, który zbił futbolówkę wprost na nogę Alfreda N’Diayego. Senegalczyk zaskoczony jednak nie był i zrobił to, co do niego należało.
Zadaniem Tygrysów było utrzymanie korzystnego rezultatu do końca meczu. Do tego potrzebne były jednak nie tylko szarże Grosickiego, ale i rozsądna gra w obronie.
The Reds ewidentnie przeważali, ale mało z tego wynikało. Ba, kilka minut przed końcem to Tygrysy przeprowadziły zabójczą kontrę. Wspaniałe prostopadłe podanie od Andrei Ranocchii dostał Omar Baye Niasse. Rezerwowy wbiegł w pole karne LFC i pewnie pokonał Mignoleta.
Piłkarze i kibice Hull City niewiele później mogli wyciągnąć ręce w geście triumfu. Grosicki, który ze swojego debiutu powinien być zadowolony, zszedł z boiska w 80. minucie. Tygrysy natomiast awansowały na 18. miejsce.
(LINK}
Co działo się na innych boiskach? Mało szczęścia miał Artur Boruc, który w starciu Bournemouth z Evertonem aż sześć razy wyjmował piłkę z siatki (3:6). Na St Mary’s Stadium Southampton uległ West Hamowi (1:3), a na Vicarage Road tamtejszy Watford pokonał Burnley (2:1).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.