WojciechSzczęsny zadebiutował w oficjalnym meczu Juventusu Turyn. Stara Dama w trzeciej kolejce Serie A pokonała na własnym boisku Chievo Werona 3:0. Mariusz Stępiński przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
(fot. A Staccioli/Forum)
Zgodnie z zapowiedziami MassimilianoAllegrego sobota 9 września będzie szczególnym dniem dla WojciechaSzczęsnego. Reprezentant Polski po raz pierwszy wystąpił w oficjalnym meczu Starej Damy i co najważniejsze – spisał się bez zarzutów, jak na następcę GianluigiegoBuffona przystało.
Pierwszą groźną akcję w tym meczu stworzyli mistrzowie Włoch i od razu objęli prowadzenie. W 17. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego, niefortunną interwencją popisał się PerparimHetemaj i strzałem głową pokonał swojego bramkarza.
Dziesięć minut później odpowiedzieli przyjezdni. Groźny strzał z rzutu wolnego oddał IvanRadovanović, piłkę przed siebie odbił Szczęsny, ale na jego szczęście z interwencją zdążył jeden z defensorów Juve i wybił futbolówkę na rzut rożny.
Minutę później znowu blisko drugiego gola był Juventus. Na strzał z dystansu zdecydował się MiralemPjanić, golkiper gości odbił piłkę na słupek, a ta wyszła na rzut rożny.
W 30. minucie znowu zakotłowało się w polu karnym Chievo. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału doszedł DanieleRugani, jednak jego strzał został zatrzymany. Z drugiej strony odpowiedział Radovanović, który popisał się niecelnym strzałem.
Na koniec pierwszej połowy bliscy wyrównania byli goście. ManuelPucciarelli otrzymał piłkę w pole karne, uderzył w lewy róg, ale świetną interwencją popisał się znowu Szczęsny.
Po zmianie stron turyńczycy jak najszybciej chcieli zabić to spotkanie, strzelając drugiego gola. W 58. minucie groźny strzał oddał GonzaloHiguain, jednak z interwencją zdążył jeden z obrońców Chievo. Chwilę później Argentyńczyk cieszył się już z trafienia – Pjanić obsłużył snajpera doskonałym prostopadłym podaniem, a ten mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał golkiperowi żadnych szans.
Juventus na dobre przejął kontrolę nad spotkaniem i nie pozwolił przyjezdnym na zadanie żadnego ciosu. W 84. minucie Stara Dama ustaliła wynik spotkania. Federico Bernardeschi dograł z prawej strony do Paulo Dybali, który wpadł w pole karne i strzałem przy słupku pokonał golkipera gości.