Problemy Jagiellonii z bramkarzami są powszechnie znane. W spotkaniu z Zagłębiem Lubin trener Czesław Michniewicz zdecydował się na eksperyment – wystawił między słupkami Tomasza Ptaka. 19-latek jest czwartym bramkarzem Jagi.
Zawodnik nie popełnił rażących błędów, co więcej, spisał się naprawdę dobrze. Rywale tylko raz znaleźli na niego sposób. – Ta bramka, którą puściłem będzie oceniana na odprawach przed treningiem. Przeanalizujemy ją i zobaczymy jakie popełniłem błędy. Chciałem, aby Tiago Cionek wybił piłkę, ale uczynił to tak niefortunnie, że trafiła do graczy Zagłębia. Później był rykoszet i futbolówka wylądowała w bramce – relacjonował.
Ptak zebrał dobre recenzje. Być może wystąpi w kolejnej ligowej batalii z Wisłą Kraków. – To, kto zagra przeciwko mistrzom Polski okaże się na odprawie. Muszę być cierpliwy i pracować na treningach – zakończył bramkarz Jagi.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Jagiellonia Białystok
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.