19-letnim defensywnym pomocnikiem Włosi interesowali się zanim jeszcze skończył 16 lat. W minionym sezonie skauci Udinese oglądali go w siedmiu spotkaniach. Dwa miesiące temu gruchnęła wiadomość, że do Serie A ma trafić inny legionista, Maciej Rybus. Było to jednak przekłamanie – w rzeczywistości chodziło o Borysiuka.
Borysiuk w sobotę miał zagrać w miejscowości Fontanafredda w towarzyskim meczu reprezentacji Polski U-20 z Włochami. Został jednak z tego spotkania zwolniony i czeka na ofertę. Do Legii oficjalne zgłoszenie Włosi powinni przysłać w przyszłym tygodniu.
Borysiuk trafił do Legii cztery lata temu z TOP 54 Biała Podlaska. Legia zapłaciła za niego 25 tys. zł – tyle wynosił ekwiwalent za wyszkolenie. W ekstraklasie zadebiutował w wieku 16 lat i 209 dni (młodszy w historii warszawskiego klubu był tylko Maciej Korzym). W ekstraklasie rozegrał 75 spotkań, strzelił trzy gole.
Z Legią wystartowałby do trzeciej rundzie Ligi Europy. Z Udinese – w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.