UEFA wydała specjalny komunikat, w którym dość stanowczo broni decyzji sędziego, którzy podczas starcia pomiędzy Paris Saint-Germain i Manchesterem United podyktowali dla gości rzut karny w doliczonym czasie gry. Jak się później okazało, przesądziło to o odpadnięciu paryżan z Ligi Mistrzów.
Karny, po którym gola strzelił Rashford został podyktowany prawidłowo (fot. Reuters)
Chodzi oczywiście o sytuację, w której na bramkę PSG strzelał Diogo Dalot. Jego uderzenie zostało zablokowane prze Presnela Kimpembe, a jak pokazały telewizyjne powtórki, obrońca gospodarzy odbił piłkę ręką. Arbiter główny bardzo długo konsultował się z kolegami obsługującymi VAR i ostatecznie podjął decyzję o podyktowaniu karnego, którego następnie na gola zamienił młody napastnik Manchesteru, Marcus Rashford.
Paryżanie nie mogli uwierzyć w takie rozstrzygnięcie, Neymar nazwał arbitrów „ludźmi, którzy nie rozumieją futbolu”, a ich decyzję określił „wstydliwą”. UEFA stanęła jednak murem za sędziami, potwierdzając, że ci się nie pomylili.
W specjalnym oświadczeniu możemy przeczytać, że Kimpembe powiększył ręką obrys swojego ciała, dzięki czemu zablokował uderzenie rywala, a jakby tego było mało, strzał wcale nie był oddawany z „krótkiego dystansu”.
Arbiter główny miał w pierwszej chwili nie zauważyć tego przewinienia i dlatego do akcji wkroczył system VAR, a sędziowie go obsługujący mieli zakwalifikować cały incydent jako „poważny”. Prowadzący spotkanie Damir Skomina został więc poproszony o obejrzeniu powtórek i na tej właśnie podstawie podjąć ostateczną decyzję.
Manchester United wygrał na Parc des Princes (3:1) i w obliczu porażki w pierwszym meczu na własnym boisku (0:2), awansował do ćwierćfinału Champions League.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.