Młodzi piłkarze Legii Warszawa natchnęli swoich starszych kolegów prze starciem z Królewskimi. Wojskowi w meczu UEFA Youth League przegrali co prawda z Realem Madryt (1:2), ale tanio skóry nie sprzedali i walczyli o korzystny wynik do samego końca.
Młodzi piłkarze Legii nie dali rady Realowi (foto: @LegiaWarszawa)
Po bardzo dobrym występie młodych warszawiaków w pierwszym meczu z Królewskimi, wydawało się, że na własnym terenie Legia będzie mogła pokusić się nawet o zwycięstwo. Niestety, piłkarze nie mogli podczas wtorkowego spotkania liczyć na wsparcie kibiców, ponieważ klub podjął decyzję o tym, by spotkanie w Ząbkach odbyło się bez udziału publiczności.
Gospodarze dzielnie walczyli, ale sił starczyło im jedynie na 40 minut. To właśnie wtedy wynik meczu otworzył Segura. Legia nie zdołała się jeszcze na dobre otrząsnąć po stracie pierwszej bramki, a już Real dołożył kolejną. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę drugiego gola dla gości strzelił Alberto.
Młodzi mądrze, ale klasa rywali duża….w drugiej połowie wiatr i determinacja może odmienić obraz gry! gramy do konca
W drugiej części spotkania młodzi piłkarze Legii postawili już wszystko na jedną kartę i spróbowali nieco odważniej zaatakować bramkę Realu. Swoje okazje mieli Kulenović i Szymański, a najbliżej strzelenia gola był Bondarenko, którego uderzenie z linii bramowej wybił Zidane.
Kiedy wydawało się, że więcej bramek w Ząbkach już nie zobaczymy, w ostatniej akcji meczu piłkę do własnej siatki wrzucił sobie Luca Zidane, który popisał się dość niefortunną interwencją. Tu po jego wpadce sędzia zakończył zawody i ze zwycięstwa mogli się cieszyć Hiszpanie.
Legia Warszawa – Real Madryt 1:2 (0:2) 0:1 – Segura (40′) 0:2 – Alberto (45′) 1:2 – Zidane (95′) sam.
Legia: Radosław Majecki – Tomasz Nawotka, Mateusz Bondarenko, Mateusz Żyro, Mateusz Hołownia – Konrad Michalak, Adrian Małachowski, Bartłomiej Urbański (86. Patryk Czarnowski), Sebastian Szymański (86. Aleksander Waniek), Adam Ryczkowski (80. Piotr Cichocki) – Sandro Kulenović
Real: Luca Zidane – Gorka Zabarte, Manu Hernando, Alex Martin, Carlos Cobo – Alberto Fernandez, Jaime Seoane (69. Martin Calderon), Oscar Rodriguez (81. Alvaro Bravo), Toni Segura, Sergio Diaz (75. Echu) – Dani Gómez
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.