Już w poniedziałkowy wieczór Lechia Gdańsk na własnym boisku zmierzy się z Ruchem Chorzów. Rafał Ulatowski, nowy szkoleniowiec „biało-zielonych” ma jednak nie lada problem. Jego szatnię przetrzebiła plaga urazów, która wyeliminowała z gry najlepszych piłkarzy Lechii.
W spotkaniu z „Niebieskimi” na pewno nie zagrają Mateusz Machaj, Aleksandr Sazankow i Marko Bajić. Dwóch pierwszych musiało poddać się niedawno zabiegom chirurgicznym i data ich powrotu na boisko nie jest jeszcze znana. Nieco inaczej wygląda problem Bajica, który wrócił już do treningów, ale nie jest jeszcze na 100 procent gotowy do gry.
Wszystko wskazuje na to, że Ulatowski podczas meczu z Ruchem nie będzie mógł skorzystać także z takich zawodników jak Krzysztof Bąk, Sebastian Małkowski, Abdou Razack Traore i Ivans Lukjanovs.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.