Piłkarze Parmy gotowi są zapłacić z własnych
kieszeni za transport drużyny na najbliższy mecz Serie A z Genoą, gdy okazało
się, że klubu nie stać jest na pokrycie kosztów wynajmu autokaru. Taką
deklarację złożył kapitan przeżywającego ogromne kłopoty finansowe klubu 37-letni
Alessandro Lucarelli.
Ostatni mecz Parmy z Udinese nie odbył się, gdyż
władze klubu nie miały z czego opłacić stewardów lub policji.
Parma były zdobywca Pucharu UEFA zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Serie
mając tylko 10 punktów zdobytych w 23 spotkaniach. W klubie, w którym tylko w
ostatnich miesiącach dwa razy zmieniał
się układ właścicielski, piłkarze nie otrzymują pensji od początku tego sezonu.