Legia Warszawa rozgromiła Pilicę Białobrzegi 5:0 w sparingowym meczu rozegranym na bocznym boisku przy ul. Łazienkowskiej. Wysoką wygraną stołeczna drużyna okupiła jednak kontuzją Michala Hubnika.
Napastnik Legii musiał opuścić boisko po zaledwie pół godzinie gry. Jak sam tłumaczy, uraz nie jest poważny, ale w takim meczu nie warto było podejmować większego ryzyka. – W feralnej sytuacji poczułem ból w nodze. Po konsultacji ze sztabem medycznym uznałem, że nie ma sensu ryzykować poważniejszego urazu, dlatego opuściłem plac gry – wyznał Hubnik.
– Nie wiem, czy zagram w piątek przeciwko Górnikowi Zabrze. Wszystko rozstrzygnie się przed środowym treningiem. Samo spotkanie było bardziej aktywną formą treningu. Mieliśmy zdecydowaną przewagę. Myślę, że mogliśmy strzelić jeszcze więcej goli – dodała.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.