Czarne chmury zbierają się nad głową napastnika Lecha Poznań, Artioma Rudneva. Łotysz w trakcie piątkowego meczu przeciwko Polonii Warszawa nabawił się kontuzji mięśnia dwugłowego i w tym roku może już nie pojawić się na boisku. Jego uraz to ogromny cios dla walczącego o mistrzostwo Polski „Kolejorza”.
Już pierwsze diagnozy w sprawie stanu zdrowi Rudneva nie były zbyt optymistyczne. Piłkarz poważnie uszkodził mięsień dwugłowy i dopiero po przeprowadzeniu dokładnych badań będziemy wiedzieć jak długa czeka go przerwa. Najgorszy scenariusz mówi jednak o tym, że w tym roku nie wybiegnie on już na boisko.
Co więcej, media spekulują, że spotkanie z Polonią mogło być ostatnim dla Rudneva w barwach Lecha. Wraz z początkiem stycznia zostanie otwarte zimowe okno transferowe i nie można wykluczyć takie rozwoju wypadków, w którym „Kolejorz” zdecyduje się na sprzedaż swojego bramkostrzelnego napastnika.
W obecnym sezonie reprezentant Łotwy zdobył dla Lecha już 14 bramek i lideruje klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.