Polscy trenerzy rzadko otrzymują szansę pracy w zagranicznym klubie, a już szczególnie w silnych piłkarsko krajach europejskich. Z naszych rodaków takie oferty czasami dostają szkoleniowcy, którzy wcześniej grali tam w piłkę. Tak jest również w przypadku Jana Urbana, który na początku lipca został trenerem hiszpańskiej Osasuny Pampeluna, gdzie kiedyś grał, a potem szkolił młodzież. W latach 2007-14 pracował jednak w klubach naszej ekstraklasy.
ROZMAWIAŁ ZBIGNIEW MROZIŃSKI
Czy trzeba było mieć w swoim CV tytuł mistrza Polski wywalczony z Legią Warszawa, żeby zostać zatrudnionym w drużynie seniorów Osasuny, która kilka tygodni wcześniej spadła z Segunda Division? Każdy sukces pomaga trenerowi znaleźć nową pracę – mówi Jan Urban. – Nie zdarza się często Polakowi otrzymać ofertę z zagranicy. Dlatego jeśli pojawia się taka propozycja, to należy z niej skorzystać, bo przecież nowych szkoleniowców co roku wszędzie przybywa, a klubów wciąż jest tyle samo.
A gdyby zespół z Pampeluny zdołał się utrzymać w Primera Division, to taką propozycję także by pan otrzymał? Podejrzewam, że nie, bo wtedy na swoim stanowisku pozostałby zapewne Javi Gracia. Dopiero gdyby nie poszło mu w kolejnych rozgrywkach, mogłaby odżyć sprawa zmiany trenera. Tak zdarzyło się rok temu, gdy już na początku września Jose Luisa Mendilibara zastąpił wspomniany Gracia.
(…)
Kto jest zatem faworytem do awansu? Poziom ligi jest wyrównany, więc myślę, że tak jak w poprzednim sezonie rywalizacja o awans będzie trwać do końca. Wiele klubów wzmocniło się rzutem na taśmę w końcówce okna transferowego i jeszcze trudno ocenić ich potencjał. Największy budżet, najlepszych piłkarzy oraz aż 35 tysięcy socios ma inny spadkowicz z Primera Division – Betis Sewilla, tyle że z czterech pierwszych meczów aż dwa przegrał. Po spadku trzeba się mentalnie przestawić, siła tkwi w zespole, a nie w indywidualnych umiejętnościach piłkarzy. W poprzednim sezonie Mallorca po spadku z Primera Division miała budżet 25 milionów euro, czyli tyle, ile teraz ma mistrz Polski Legia Warszawa, a potem miała problemy z utrzymaniem. Tutaj nikt nikomu niczego nie daruje.
Cały wywiad w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.