– Podczas zgrupowania w Austrii obciążenia były olbrzymie. Przed każdym sparingiem trenowaliśmy. Były zajęcia dla wszystkich. Nawet zawodnicy, którzy uczestniczyli w meczach trenowali przed południem. To wszystko musiało odbić się na wynikach, ale nie będę rozliczany za wyniki sparingów – powiedział trener Legii Warszawa, Jan Urban.
– Nigdy nie dokonam zmian, aby odnieść dobre rezultaty w meczach towarzyskich, ale za dwa tygodnie nikt już nie będzie na to zwracał uwagę. Największą bolączką był brak skuteczności, ale on wynikał z olbrzymich obciążeń – przyznał Urban.
– To inny okres przygotowawczy, z którym nigdy się nie spotkałem. Legia rozpoczęła urlopy po ostatnim meczu ligowym. Treningi wznowiliśmy po miesięcznej przerwie. Mimo tego mieliśmy ponad dwa miesiące do inauguracji zmagań ligowych. Mogliśmy sobie pozwolić na zwiększone obciążenia, chociaż gramy w Lidze Europy. Nie powinniśmy mieć problemów z awansem. Wcześniej zdarzały się letnie okresy przygotowawcze trwające tak długo. Oczywiście wpływ na taką sytuację miało EURO 2012 – stwierdził opiekun legionistów.
– Z tym zespołem na pewno możemy powalczyć w Lidze Europy, ale liczę na kolejne wzmocnienia. Nie chcę mówić o konkretnych pozycjach, ponieważ sytuacja jest bardzo dynamiczna. Chcemy pozyskać napastnika. Być może pozyskamy jeszcze kogoś. Dalej liczę się z opcją, że ktoś może nas opuścić – stwierdził Jan Urban.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.