Bardzo słabe wyniki osiągane na początku sezonu przez Zagłębie Lubin już niedługo mogą spowodować trzęsienie ziemi w przedostatnim zespole ligi. Trenerowi Janowi Urbanowi pali się grunt pod nogami, dzięki czemu ręce zacierają już Henryk Kasperczak i Rafał Ulatowski.
Plany Zagłębia przed tym sezonem były bardzo ambitne. Zespół miał się włączyć do rywalizacji o miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. Trener Urban otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowych piłkarzy i wszystkie jego życzenia transferowe zostały spełnione. Tymczasem po pięciu meczach w ekstraklasie zespół z Lubina zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, z dorobkiem zaledwie trzech punktów.
Ponoć już rozpoczęły się poufne negocjacje z Henrykiem Kasperczakiem, który ma być nową miotłą w lubińskim zespole. Według informacji zdobytych przez dziennik Fakt na liście awaryjnej znajduje się także Rafał Ulatowski, który ma już za sobą przygodę z Miedziowymi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.