W pierwszym meczu 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Widzew Łódź podzielił się na własnym boisku punktami z Zagłębiem Lubin. Więcej powodów do zadowolenia po tym spotkaniu miał szkoleniowiec „Miedziowych”, Jan Urban.
Urban, dla którego był to mecz o zachowanie posady nie ukrywał, że wywiezienie punktu z trudnego terenu jest dla niego dobrym wynikiem. – Zdawaliśmy sobie sprawę z gry na trudnym terenie. To nie przypadek, że Widzew nie przegrał jeszcze żadnego meczu. Przy naszej sytuacji musimy szukać punktów wszędzie. Jestem zadowolony, że byliśmy drużyną i potrafiliśmy grać w piłkę – powiedział po meczu.
– Pierwsza połowa była wyrównana, zaś w drugiej to my mieliśmy więcej okazji bramkowych. Widać było determinację w naszych poczynaniach. W końcówce wypracowaliśmy piłkę meczową. Zabrakło nam jednak szczęścia – dodał Urban.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.