Urban: Znów przez święta będę myślał o tym, co się stało
– Dla nas to nie jest dobry dzień – tak rozmowę z dziennikarzami rozpoczął szkoleniowiec Zagłębia Lubin, Jan Urban, po tym jak „Miedziowi” zremisowali z Cracovią 2:2 w meczu 23. kolejki Ekstraklasy.
– Nie można być minimalistą, trzeba zawsze walczyć o zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na bardzo trudny teren, bo Cracovia na własnym boisku jest bardzo niebezpiecznym zespołem i trudno zdobywać przy Kałuży punkty – powiedział Urban.
– Z drugiej strony nie przyjechaliśmy grać do Krakowa jak Legia czy Lech, którzy muszą wygrać – wyjaśniał trener. – Myśmy nie grali na swojej połowie dlatego, że „Pasy” nas zepchnęły do defensywy – myśmy tak chcieli grać, bo wiedzieliśmy, że w ataku pozycyjnym Cracovia będzie miała więcej trudności, niż w grze z kontrataku. Stąd nasze ustawienie. Wszystko się układało dobrze do 92. minuty – żałował Urban.
– Znów nie możemy spać spokojnie, bo stracone punkty nie pozwalają nam myśleć o wyższych miejscach. Wciąż musimy się oglądać na to, co się dzieje za naszymi plecami – wyznał były opiekun warszawskiej Legii.
– Czy było można zapobiec bramce Suvorova? Oczywiście, nie tylko można, a nawet trzeba. Widać było jednak, że nie mogliśmy tego zrobić. Znów przez święta będę myślał o tym, co się stało. Na dodatek mamy bardzo trudny kalendarz, zagramy z Wisłą, Lechem i drużynami, które grają o utrzymanie. O każdy punkt w naszej lidze jest bardzo trudno. Ale nie będę skromny, zasłużyliśmy na zwycięstwo – podsumował ze śmiechem Urban.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.