Orest Lenczyk po niespełna dwuletnim okresie pracy z piłkarzami wrocławskiego Śląska udał się na zasłużony odpoczynek. Można się spierać, czy zasłużony szkoleniowiec zrobił to z własnej i nie przymuszonej woli, czy został zmuszony.
Zgodnie z przysłowiem – zgoda buduje niezgoda rujnuje, już w najbliższy piątek, w trakcie uroczystej kolacji działacze zespołu mistrza Polski, konkretnie członkowie zarządu zamierzają pożegnać 70-latka dziękując jednocześnie za włożony wysiłek.
Ma być miło i przyjemnie, a muzyka jak wiadomo łagodzi obyczaje, dlatego uzupełnieniem piątkowego spotkania i bogatego menu ma być występ kwartetu symfonicznego. Na gorzkie rozliczenia i wypominki, między innymi związane z letnimi nietrafionymi transferami przyjdzie zapewne jeszcze pora. Która ze stron jako pierwsza złamie pakt o nieagresji, przekonamy się niebawem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.