O tym, że przy Reymonta nie dzieje się dobrze, wiemy już od jakiegoś czasu. Wisła Kraków ma problemy natury nie tylko czysto sportowej, ale także finansowej. Jacek Bednarz, wiceprezes ds. sportowych klubu postanowił uspokoić nieco kibiców i dał jasny sygnał, że Białej Gwieździe nie grozi bankructwo.
Co z tą Wisłą?Czy Biała Gwiazda zalśni jeszcze pełnym blaskiem?
– Przed nami jednak jeszcze przynajmniej jeden bardzo trudny rok, jeśli chodzi o finanse. Jeśli na polu szeroko rozumianego marketingu odniesiemy sukcesy, to może ten okres uda się skrócić – powiedział Bednarz podczas rozmowy z „Gazetą Krakowską”. – Na pewno jednak pierwsze pół roku, to będą bardzo trudne miesiące – dodał.
Dziennikarze nie dawali jednak za wygraną i zapytali wprost, czy Wiśle grozi bankructwo. Zdaniem Bednarza, nie ma obecnie takiego tematu. – Myślę, że nie, bo mamy wsparcie w Tele-Fonice i jej właścicielu. Dla niego Wisła od lat jest wyborem serca. Dlatego myślę, że pod tym względem możemy być spokojni – wyznał.
– To jednak nie oznacza, że ktoś będzie w Wiśle trwonił pieniądze. Tele-Fonika i prezes Bogusław Cupiał będą dalej wymagać od nas, żebyśmy konsekwentnie realizowali program naprawczy. To oznacza pewne wyrzeczenia – kontynuował Bednarz.
– Po pierwsze na jakiś czas musimy zrezygnować z mocarstwowych planów. Mówimy tutaj o okresie przejściowym w czasie którego, chcemy stworzyć zdrowe podstawy funkcjonowania klubu, również finansowe. To będzie bolało, bo plan naprawczy zakłada redukcję kosztów, zatrudnienia. Zmianie ulegnie też sama drużyna i będziemy musieli przedefiniować cele sportowe. Naszym celem będzie stworzenie takiego zespołu, który będzie stać na dobre wyniki, ale którego utrzymanie nie będzie nas zabijać – zakończył.
GG, PilkaNożna.pl źr. Gazeta Krakowska foto: Łukasz Skwiot
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.