Remisem zakończył się ostatni sobotni mecz holenderskiej Eredivisie. Heerenveen podzieliło się punktami z Utrechtem (2:2), a na boisku mogliśmy oglądać m.in. Mateusza Klicha.
Mateusz Klich po raz kolejny w podstawowym składzie Utrechtu (fot. @fcutrecht)
Spotkanie na Abe Lenstra Stadion po raz kolejny potwierdziło, że Mateusz Klichna dobre wrócił do profesjonalnej piłki. Polski pomocnik od momentu zimowego transferu do Utrechtu zadomowił się w podstawowym składzie i także w sobotę wyszedł na boisko od pierwszej minuty.
Lepiej w mecz weszli goście, którym udało się wyjść na prowadzenie w 18. minucie, kiedy to zamieszanie w polu karnym zdołał wykorzystać Mark van der Maarel, który uprzedził obrońce i strzałem z bliska dał swojej drużynie prowadzenie.
Heerenveen nie złożyło broni i jeszcze przed przerwą doprowadziło do wyrównania. Po dobrej oskrzydlającej akcji drużyny, piłkę na wślizgu do bramki wbił Morten Thorsby i gra zaczęła się od początku.
Mateusz Klich przebywał na boisku do 71. minuty, a kilka chwil po jego zejściu Utrecht stracił drugiego gola. Prowadzenie ekipie gospodarzy dał Reza Ghoochannejhad.
Goście nie złożyli broni i w samej końcówce udało się im odpowiedzieć, zdobywając bramkę na wagę jednego punkty. W roli bohatera Utrechtu wcielił się Cyriel Dessers.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.