Przeciąga się proces sprzedaży akcji Valencii. Od dawna wiadomo jest, że ofertę złożył miliarder z Singapuru Peter Lim. Jednak jest on skłony zapłacić za przejęcie klubu co najwyżej 210 milionów euro i nie chce słyszeć o żadnych długach.
Tymczasem wynoszą one dziś 300 milionów, przy czym nie jest nimi obciążony klub jako taki, lecz działająca w stowarzyszeniu z nim Fundacja Valencia CF. Wierzycielem jest bank Bankia i to właśnie jego szefowie podejmą decyzję o tym komu i za ile sprzedadzą klub, gdyż dług Fundacji już dawno się przeterminował. Sprzedaż Valencii za 210 milinów oznaczałaby dla banku stratę 90.
Wczoraj przedstawiciel Bankii oświadczyli, że oferta Lima nie jest ani jedyna, ani najlepsza. Hiszpańscy dziennikarze ustalili, że przejęciem klubu jest zainteresowany także anonimowy inwestor amerykański oraz azjatycki fundusz inwestycyjny. Wątpliwe jednak, by do transakcji doszło przed końcem stycznia i by Valencia w związku z tym dokonała w tym okienku jakichś transferów.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.