Skromnym zwycięstwem gości zakończył się pierwszy sobotni mecz ligi hiszpańskiej. Valencia odniosła ważną wygraną, ogrywając w delegacji Athletic Bilbao (1:0).
Valencia odniosła ważne wyjazdowe zwycięstwo (fot. Reuters)
Athletic od początku sezonu poczynał sobie całkiem nieźle, tymczasem Valencia grała w kratkę, przeplatając bardzo dobre mecz, tymi słabszymi. Kibice popularnych Nietoperzy mogli się więc zastanawiać przed sobotnim starciem, którą twarz swoich pupili zobaczą na boisku.
Jak się okazało, starcie na San Mames od początku było niezwykle wyrównane. Obie drużyny grały twardo i ofensywnie, a wynik został otworzony przez gości, a konkretnie przez Dienisa Czeryszewa. Reprezentant Rosji wykorzystał dobre dogranie z prawej strony od Ferrana Torresa i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.
Zanim gol został oficjalnie uznany, a gracze z Walencji mogli wznieść ręce w geście triumfu, cała sytuacja musiała zostać bardzo dokładnie prześwietlona przez system VAR. Po dłuższej chwili okazało się, że pozycji spalonej nie było i goście wyszli na czoło tej rywalizacji.
Gospodarze robili co mogli, by odpowiedzieć i w najgorszym razie doprowadzić do wyrównania, jednak defensywa Valencii była trudna do sforsowania. Najbliżej szczęścia był Inaki Williams, którego jeden strzał zatrzymał się na słupku bramki Athletiku, a drugi został w znakomitym stylu obroniony przez Jaspera Cillesena.
Wynik już ostatecznie nie uległ zmianie i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa na gorącym terenie mogli się cieszyć zawodnicy Los Che. Była to druga wygrana Valencii w tym sezonie, natomiast Athletic doznał pierwszej porażki, marnując okazję, by wspiąć się na szczyt ligowej tabeli.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.