Valencia pragnie rewanżu, Real chce wykorzystać porażkę Barcelony
We wtorkowym spotkaniu rozgrywek Pucharu Króla Real Madryt wygrał na Santiago Bernabeu z Valencią 2:0. W niedzielę oba zespoły znów zmierzą się ze sobą, ale tym razem na Mestalla. Nietoperze chcą rewanżu, Królewskich interesuje tylko zwycięstwo. Kto dopnie swego?
Real ma szansę na odrobienie trzech punktów do Barcelony. Uda się?
We wtorek Real pokonał Valencię po golu Karima Benzemy i samobójczym trafieniu Guardado. Wynik meczu być może mógłby być inny, gdyby nie kontrowersyjne decyzje sędziego. Napastnik Nietoperzy, Roberto Soldado po zakończeniu spotkania nie krył zdziwienia decyzjami arbitra, którzy jego zdaniem zbyt często mylnie odgwizdywał pozycje spalone. Nie mniej jednak górą był Real, który jest bliżej awansu do półfinału rozgrywek.
W niedzielę ponownie dojdzie do starcia Valencii z Realem, lecz w meczu 20 kolejki Primera Division to drużyna z Madrytu zagra na wyjeździe. Nie jest to dobra wiadomość dla fanów Królewskich. Ich pupile przed tygodniem także grali na obcym terenie i po fatalnym występie tylko zremisowali w Pampelunie z ostatnią w tabeli Osasuną 0:0. Co gorsze dla sympatyków Realu nie była to jedyna wpadka zespołu w tym sezonie.
W dziewiętnastu spotkaniach ligi hiszpańskiej podopieczni Jose Mourinho aż ośmiokrotnie gubili punkty – cztery razy remisując i też cztery razy przegrywając. W efekcie Real przed rozpoczętą w piątek serią spotkań zajmował trzecie miejsce w tabeli, ze stratą siedmiu punktów do drugiego Atletico Madryt i aż osiemnaście do pierwszej Barcelony.
W sobotę Katalończycy nieoczekiwanie przegrali na wyjeździe z Realem Sociedad 2:3 i to mimo dwubramkowego prowadzenia! Gdyby więc Królewscy pokonali w niedzielę Valencię to zmniejszyliby stratę do odwiecznego rywala do piętnastu punktów. Na Mestalla jednak nie będzie to takie łatwe.
Niedziela, 20. stycznia Valecia – Real Madryt (21:00)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.