Valencia po dwóch porażkach z rzędu tym razem zremisowała z Betisem Sewilla w drugim meczu 22. kolejki Primera Division.
Na własnym stadionie „Nietoperze” spisują się niewiele lepiej niż na wyjazdach.
Pierwszy sobotni mecz był starciem dwóch drużyn, które o ligowy by nie muszą (przynajmniej na razie) drżeć tylko ze względu na słabość trzech ostatnich drużyn, które wyraźnie odstają w tabeli. Betis wygrał w tym roku tylko raz, pokonując Leganes. Andaluzyjczykom trzeba jednak oddać, że udało im się wywalczyć punkt w starciu z Barceloną, a ostatnio ich mecz został odwołany. Valencia z kolei ostatnio dostała srogie lanie od Las Palmas i Eibaru.
Sobotni mecz zgodnie z przewidywaniami nie zachwycił. W oczy rzucała się przede wszystkim bierność graczy Valencii, wśród których najwięcej ochoty do walki wykazywał Nani. W pierwszej połowie to gospodarze stworzyli sobie więcej okazji. Raz z linii końcowej piłkę musiał wybijać Jose Gaya. W innej jednak sytuacji to Betisowi pomógł sędzia Daniej Jesus Trujillo Suarez, który nie zauważył ewidentnego zagrania ręką Germana Pezzelli w polu karnym.
Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a Betis pozostał na 13. pozycji w tabeli. Valencia wyprzedziła za to Deportivo La Coruna i jest 15.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.