– Nie ma wymówek. Rywale byli od nas lepsi i musimy to zaakceptować – powiedział po meczu z Liverpoolem Ernesto Valverde. Jego Barcelona przegrała na Anfield (0:4) i pożegnała się z rozgrywkami Ligi Mistrzów na etapie półfinału.
To nie tak miało być (fot. Retuers)
Barcelona przybyła do Anglii z trzema bramkami zapasu z pierwszego spotkania i wydawało się, że tak klasowy zespół po prostu nie roztrwoni takiego kapitału. Jak się jednak okazało, gospodarze mieli inny plan na ten mecz i nie tylko zdołali odrobić straty, ale także udało się im strzelić decydującego o awansie do finału gola.
– To co boli najbardziej, to fakt, że powtórzyła się historia z Rzymu – stwierdził Valverde na pomeczowej konferencji prasowej. – To samo zdarzyło się przecież rok temu. Przestrzegałem o tym, ale i tak w kolejnym sezonie rywal odrabiał straty w rewanżu. Mimo wszystko, nie spodziewaliśmy się, by tak się stało – dodał.
Szkoleniowiec Barcelony przeprosił po spotkaniu kibiców, którzy ponownie musieli przeżyć poważne rozczarowanie. – Bardzo mi przykro. Zawsze robimy wszystko, by nasi kibice byli z nas zadowoleni, zawsze gramy o zwycięstwo, ale czasami się nie udaje. Wcześniej nie przegraliśmy w Lidze Mistrzów ani jednego meczu, ale i tak nie ma nas już w rozgrywkach… – przyznał Valverde.
– Kiedy otrzymujesz taki cios, to cierpisz okropnie. Musimy to jednak przeżyć, a piłkarze muszą odbyć pokutę. Musimy się podnieść z kolan, ale obecnie jesteśmy bardzo dotknięci – zakończył.
Przypomnijmy, że rok wcześniej Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału. „Duma Katalonii” pokonała w pierwszym meczu Romę (4:1), by w rewanżu przegrać (0:3) i pożegnać się rywalizacją.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.