VfB Stuttgart w następnej rundzie DFB Pokal. Grali Polacy
W środę na Mercedes-Benz Arenie doszło do starcia VfB Stuttgart z Eintrachtem Brunszwik. W meczu, w którym wzięło udział aż trzech Polaków, lepsi byli gospodarze. Po 120 minutach pełnych emocji zwyciężyli (3:2).
W następnej rundzie Pucharu Niemiec zagra drużyna Przemysława Tytonia
Faworytem meczu był Stuttgart, który na co dzień występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej za naszą zachodnią granicą. Jednak graczom z Mercedes-Benz Areny nie idzie tam – delikatnie mówiąc – najlepiej. Po 16 kolejkach zajmują ostatnie miejsce.
Odbić niepowodzenia mieli sobie w środę w spotkaniu z Eintrachtem. W podstawowym składzie gospodarzy znalazło się miejsce dla Przemysława Tytonia, natomiast w ekipie gości – dla Rafała Gikiewicza oraz Adama Matuszczyka.
Golkiper drużyny z Brunszwiku wprawdzie wpuścił bramkę w pierwszej części gry, ale zapobiegł też strzeleniu przez VfB następnej. W 36. minucie rzut karny wykonywał Alexandru Maxim, ale Gikiewicz wybronił jego uderzenie. W tym momencie na tablicy wyników widniało 1:1.
Po przerwie bardzo długo nic się w kwestii rezultatu nie zmieniało, mimo że Stuttgart znacząco przeważał. Na kolejne gole trzeba było czekać aż do dogrywki. W ciągu 30 minut piłkarze obu drużyn świętowali aż trzykrotnie. Dwa razy Gikiewicza pokonywali gospodarze i to oni zagrają w następnej rundzie DFB Pokal.
W równolegle rozgrywanym spotkaniu Hertha gładko poradziła sobie na wyjeździe z 1.FC Nuernberg, wygrywając w regulaminowym czasie gry 2:0. Bramki zdobywali Vladimir Darida oraz John Brooks.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.