Jeszcze do niedawna wydawało się, że pozycja Davida Villi w Barcelonie jest absolutnie niepodważalna. Obecny sezon pokazał jednak, że i bez Hiszpana w składzie „Duma Katalonii” może odnosić zwycięstwa. Czy losy „El Guaje” na Camp Nou są już przesądzone.
Villa trafił do Barcelony w 2010 roku z Valencii. „Blaugrana” zapłaciła za niego wtedy 40 milionów euro, jednak wydaje się, że transfer ten zwrócił się już z nawiązką. W obecnych rozgrywkach hiszpański napastnik coraz częściej musi godzić się z rolą zmiennika, co spowodowało, że w mediach rozpoczęły się spekulację na temat jego przyszłości. Sam zawodnik nie myśli o zmianie barw klubowych, jednak jak donosi „Marca”, władze Barcelony mają wobec niego inne plany.
Hiszpańscy dziennikarze nie mają wątpliwości, że obecny sezon będzie ostatnim dla Villi na Camp Nou. Po zakończeniu rozgrywek klub zamierza wysłuchać wszystkich poważnych ofert i jeśli takowe się pojawią, to da zielone światło na transfer swojego snajpera.
Villa ma jeszcze cztery lata do końca swojego kontraktu z Barceloną. Na jego mocy zarabia on 7 milionów euro rocznie, co jest sporym obciążeniem klubowego budżetu. Swoje zainteresowanie Hiszpanem zasygnalizowały już takie firmy jak Liverpool, Chelsea Londyn i Manchester City.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.