Piłkarze Villarrealu nie wykorzystali szansy, aby przeskoczyć w tabeli Real Madryt. Żółta Łódź Podwodna zremisowała przed własną publicznością z Espanyolem.
Już w czwartej minucie goście mogli objąć prowadzenie. Groźny strzał z prawego rogu pola karnego oddał LeoBaptistao, ale piłka przeszła minimalnie nad spojeniem. Chwilę później strzał głową oddał JoseManuelJurado, jednak uderzył nad poprzeczką.
Gospodarze odpowiedzieli w 9. minucie i od razu posłali piłkę do siatki. Po dośrodkowaniu na trzeci metr do strzału głową próbował dojść RodrigoHernandez, ale najpierw sfaulował golkipera przyjezdnych, a w dodatku jeszcze oddał strzał ręką i sędziowie słusznie nie uznali tego trafienia. Chwilę później miejscowi domagali się odgwizdania rzutu karnego po rzekomym faulu na SamueluCastillejo, ale gwizdek arbitra milczał.
W 21. minucie Espanyol mógł objąć prowadzenie. Strzał głową oddał GerardMoreno, jednak kapitalną interwencją popisał się bramkarz Villarrealu.
W końcówce pierwszej połowy mocniej przycisnęli gospodarze, którzy stworzyli trzy okazje, ale za każdym razem brakowało kropki nad i. Najpierw ManuTrigueros uderzył z dystansu kilkanaście centymetrów nad poprzeczką, chwilę później CedricBakambu huknął prosto w bramkarza, a tuż przed końcem pierwszej połowy to samo zrobił Castillejo.
Druga połowa nie przyniosła kibicom tylu emocji, a każda strona stworzyła w zasadzie po jednej okazji. Ze strony gospodarzy był to Bakambu, który fantastycznie zachował się w polu karnym, ograł zwodem dwóch obrońców, ale miał zbyt ostry kąt, aby pokonać golkipera. Z drugiej strony natomiast groźnie zrobiło się po próbie Moreno, którego intencje dobrze wyczuł bramkarz gospodarzy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.