Triumfem FC Porto zakończył się środowy finał Ligi Europejskiej, w którym drużyna z Estadio do Dragao pokonała w Dublinie Sporting Braga 1:0. – To wielki sukces Porto. Pokazaliśmy, że mamy kilku świetnych zawodników. Bardzo chcieliśmy zdobyć to trofeum. Praktycznie czuliśmy się zobligowani do jego zdobycia – tlumaczył trener mistrzów Portugalii, Andre Villas-Boas.
– Z każdym meczem w europejskich rozgrywkach czuliśmy się pewniej i to pomogło nam zwyciężyć. Porto jest bardzo dobrze zorganizowanym klubem. Mamy zapewnione wszystko, czego potrzebujemy do osiągania sukcesów – dodał 33-letni szkoleniowiec.
– Przed finałem uważano nas za faworyta, ale zespół Bragi pokazał jakość. Szkoda, że nie był to dobry spektakl, ale to nic nowego w europejskim finale. Oba zespoły miały swoje okazje. Mieliśmy szczęście, że wykorzystaliśmy jedną z nich przed przerwą. Trofeum chciałbym zadedykować sztabowi szkoleniowemu, piłkarzom i kibicom – dodał.
Villas – Boas podziękował też najważniejszym dla niego ludziom, którzy pomogli mu w świecie futbolu: – Dziękuje także Jose Mourinho, Josepowi Guardioli i Sir bobby’emu Robsonowi. Najważniejsze, że Porto ma znowu w swojej gablocie Puchar UEFA. Jednak nie zapominajmy, że najważniejsi są piłkarze – podsumował opiekun „Smoków”.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.