Drugie ligowe El Clasico w tym sezonie i drugie 0:0? Było blisko. Vinicius miał jednak inny plan na dzisiejszy wieczór i do spółki z Mariano zapewnił Realowi zwycięstwo.
Vinicius zapewnił Realowi komfort, który przerodził się w trzy punkty. (fot. Reuters)
Trzy punkty? To tylko jedna z co najmniej trzech nagród, które czekały na zwycięzcę dzisiejszego klasyku na Santiago Bernabeu.
Drugą stanowiło zajęcie fotelu lidera i odskocznie od rywala: w przypadku gospodarzy na jedno, a gości – aż pięć oczek. Chodziło więc także o kształt dalszej rywalizacji o tytuł mistrzowski.
Trzecia to natomiast sprawa czysto historyczna. Przed pierwszym gwizdkiem bilans pojedynków ligowych obu klubów wyglądał następująco: 72 triumfy Realu, 35 remisów i 72 zwycięstwa Barcelony. Wygrana zapewniała wyjście na prowadzenie.
1 – Barcelona could record more league wins than Real Madrid for the first time in #ElClasico history (currently both teams have 72 wins). Rivalry. pic.twitter.com/z8QTI267NB
Więcej determinacji ku temu od początku wykazywali Królewscy. To oni prowadzili grę, przeważali i raz za razem zyskiwali rzuty różne. Z tych niewiele jednak wynikało. Z innych prób zresztą podobnie – nad bramką uderzył Karim Benzema, z dystansu bez skutku starał się Toni Kroos.
Zdecydowanie bardziej konkretna w poczynaniach ofensywnych była Barca. W 30 minucie pierwszy celny strzał oddał Leo Messi, zaś chwilę później sytuację sam na sam miał Arthur. Przy obu okazjach bardzo dobrze zachował się Thibaut Courtois. Nie inaczej było w minucie numer 38, kiedy jego dyspozycję znów sprawdził kapitan przyjezdnych. Belg walnie przyczynił się do tego, iż do szatni obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisem.
Druga połowa zaczęła się zgoła odmiennie od pierwszej. To podopieczni Quique Setiena kontrolowali grę i okupowali okolice szesnastki przeciwnika. Bliżsi wyjścia na prowadzenie byli jednak madrytczycy, a konkretnie Isco, który zmusił ter Stegena do efektownej parady. Kilka chwil później Niemca wyręczył natomiast Pique.
Viniciusa w 71 minucie nie powstrzymał nikt. Brazylijczyk otrzymał podanie od Kroosa, wbiegł w pole karne i zaskoczył golkipera strzałem przy bliższym słupku. 19-latek stał się tym samym najmłodszym zdobywcą bramki w ligowym El Clasico w XXI wieku.
W samej końcówce na 2:0 podwyższył natomiast Mariano, który ustalił tym samym rezultat spotkania. Najważniejszym trafieniem było jednak to otwierające, dające Realowi komfort. Czy za kilka miesięcy da tytuł mistrzowski?
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.